Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Nie na temat
Forum Turystów Kolarzy > Forum Klubowe > "Na Przełaj" Brzeg
Pages: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
Slivker
CYTAT (Andrzej @ 12.10.2006, 19:52)
W sumie chyba lepiej tu dyskutować, niż na walnym zebraniu, bo tu każdy sobie spokojnie przemyśli. Sądzę, że można - przy dobrej woli a potem dyscyplinie w realizacji  - wypracować taki kalendarz, że i żółwie i zające i nawet zeppeliny znajdą swe miejsce.
*


Oczywiście... Aczkolwiek wypracowanie precyzyjnego kalendarza nie jest łatwe. Natomiast, co do reszty... popieram w całej rozciągłości... Nie możemy natomiast stracić tego, co jest... świat się zmienia a peleton jedzie dalej... zmienia się skład... ludzie odchodzą i przychodzą... a my jedziemy dalej... Przywódcy IV Rzeczpospolitej nie dają dobrego przykładu tolerancji, zrozumienia i akceptacji... Więc musimy sami... wink.gif. W takiej wesołej i ciepłej atmosferze, jak dotychczas...
Pozdrawiam
Slivker
aisak74
Czuję się troche jak zbity pies. sad.gif
Nie uważam, że plan jest zły. Mamy jesień i poprostu próbujemy go trochę dostosować do panujących warunków atmosferycznych. Poza tym na każdej wycieczce dyskutujemy o następnych wyprawach.
A co do nowych osób to cały czas pojawia się ktoś nowy. Ja jako osoba nowa w tym gronie tym bardziej jestem za tym, żeby przybywało nowych ludzi.
Co do form powiadamiania, przytoczyłam tylko przykłady, które można przyjąć lub nie.

CYTAT
Co do punktu w sklepie, to rozumiem, że to już żart lub też mocno nieprzemyślany agrument. Chyba nikt nie będzie biegał w piątek wieczorem popatrzyć na wystawę, żeby sprawdzić czy przypadkiem w jego drukowanym kalendarzu nie należy zrobić korekty.
Zresztą i Ci co mają stały dostęp do netu, wcale nie muszą mieć czasu, by przeglądać na bieżąco forum i sprawdzać, czy ustalenia grona forumowego są identyczne z kalendarzem na www. A kwestia wstawiania zaproszeń na nasze imprezy w mediach publicznych (prasa, radio, brzeskie forum, czy też plakatowanie) w ogóle w takiej systucji upadnie.


Zupełnie nie rozumiem tego argumentu. Jeżeli nie ma się czasu, żeby sprawdzic w necie, albo podejść do sklepu, to na wycieczki tym bardziej go zabraknie.
Gosica
Cześć smile.gif
Wyjazdy rowerowe są dobrym sposobem na spożycie energii na każdym poziomie. Z tego co się zorientowałam weekendowe wycieczki mają mieć charakter rekreacyjny - połączenie pożytecznego i przyjemnego - poznawania, edukacji oraz sportu ( tak wynika z zaplanowanych tras ) a nie jazdy przed siebie wyczynowo w ciemno ... blink.gif Może za mało jesteśmy otwarci, przecież spotykamy się o 10.00 czekamy do 10. 15 - jest czas na dyskusje i wzajemne porozumienie się - za mało rozmawiamy unsure.gif . Skoro kogoś rozpiera energia to niech rzuci propozycje o spożytkowaniu jej podczas szybkiej jazdy ( bez dwuznaczności ) - jest czas na znalezienia partnera - potrzeba tylko drugiej osoby do rywalizacji i wychodzi to na zdrowie dla pozostałej grupy. Czasem miło jest przybrać szybsze tempo, jazdy na maksa.. laugh.gif , ale nie narzucając komuś na siłę dry.gif . Każdy ma swój dzień raz lepszy raz gorszy. W przypadku kiedy nie ma oferujących się osób na szybkie tempo to musimy dostosować się do grupy a nie wojować. Powinniśmy trzymać się razem.

Jeśli komuś brakuje odwagi na wysłowienie się to pozostaje mu dostosować się do grupy typowych Przełajowców rolleyes.gif .
Andrzej
CYTAT (aisak74 @ 13.10.2006, 10:18)
Zupełnie nie rozumiem tego argumentu. Jeżeli nie ma się czasu, żeby sprawdzic w necie, albo podejść do sklepu, to na wycieczki tym bardziej go zabraknie.

A kto kilka dni temu pisał, że nie ma czasu podjechać do sklepu rowerowego, by zapytać o salę gimnastyczną?


Może ja jeszcze raz wyjaśnię, dlaczego jestem zwolennikiem ślepego realizowania kalendarza.

Nie wiem, jak inni, ale ja decyzję o uczestnictwie w wycieczce podejmuję w przeddzień wieczorem. Sprawdzam w kalendarzu dokąd jest wycieczka. Jak do Lubszy, to biorę Kamilkę, jak do Trzebnicy, to biorę 3 kilo wałówki... Ja mam stałe łącze, to ewentualnie zajrzę na forum... ale jakbym nie miał, to na pewno bym nie płacił za połączenie. Mógłbym zadzownić telefonem, ale do kogo? Do prezesa? A on zna na bieżąco zmiany w kalendarzu?
Pozostaje jechać na Poprzeczną (dla niektórych członków to 300 m, a dla innych 33 km). Przyjeżdżam na Poprzeczną, a tam figa, nikt nie powiesił nowych zaproszeń, bo kto miał to zrobić? Wisi tylko stary drukowany kalendarz.

Ale ja przynajmniej wiem do kogo nie dzwonić. A wyobraźmy sobie zwykłego zjadacza chleba, który przeczytał zajawkę w NTO (była co tydzień w tamtym roku). Przyjeżdża, bierze ze sobą jeszcze dziecko a tu na starcie:
a/ wycieczka 150 km;
b/ nikogo nie ma, bo odjechali o 8:00
c/ trwa dyskusja dokąd jechać i robią głosowanie.

Kolejny argument. Akcja pod tytułem "o 10 spod ratusza" trwa już bodaj 6 rok. Proste i łatwe do zapamiętania... było.

Kolejny. Są ludzie, którzy tolerują tylko pewien rodzaj rowerowania, ot np. krajoznwstwo ale bez gruntówek i to nieczęsto, np. raz w miesiącu. Wybierają więc trasy krótkie i krajoznawcze, ot np. kol. Marian na wiosnę, wyraźnie wybierał takie. Nastawia się więc z góry na jakąś trasę, np. do Kopic, rezerwuje wolny dzień lub weekend, przykładowo zamiast z PTTK to z Na Przełaj...

To są moje argumenty przeciwko jakimkolwiek doraźnym zmianom w kalendarzu. Pogoda, to może co najwyżej zmienić plan wycieczki już na trasie, no ewentualnie w momencie wyjazdu wiadomo że będzie przez najbliższe kilka godzin lało. Zmiany kalendarza trzy dni, albo nawet dwa tygodnie przed, mogą oznaczać tylko dwie rzeczy
- kalendarz został ułożony źle
- nikt nie ma ochoty go przestrzegać.

Gdyby mi się udało wszystkich przekonać, do sztywnego i ślepego przestrzegania kalendarza, to wówczas możnaby się pokusić o stworzenie imprez różnorodnych:
a/ dla całkiem początkujących
b/ dla żółwi
c/ dla zajęcy
Każdy by znalazł miejsce dla siebie. (Zresztą tak jak z bieżącym podziałem tras na S i G).

Jeśli jednak takiej woli nie będzie, to robota na próżno. Można sie przekształcić w klub elitarny i faktycznie umawiać się na kolejne wyjazdy na poprzedzających wycieczkach. To też jest jakaś droga.

Andrzej
CYTAT (Gosica @ 13.10.2006, 13:13)
Skoro kogoś  rozpiera energia to niech rzuci propozycje  o spożytkowaniu jej podczas szybkiej jazdy (  bez dwuznaczności  ) -  jest czas na znalezienia partnera - potrzeba tylko drugiej osoby  do rywalizacji  i wychodzi to na zdrowie  dla pozostałej grupy.  Czasem miło jest przybrać szybsze tempo, jazdy na maksa..  laugh.gif , ale nie narzucając komuś na siłę...


W 100 % zgadzam się z Gosicą i (i jeszcze kilkoma osobami, które na to zwracały uwagę).
Ja jednak nie wierzę w pełną symbiozę żółwi z zającami. Ja bym postulował wydzielić część imprez specjalnie dla nich (ot, np. Audax do tego należał, a także jutrzejszy wyjazd do Trzebnicy). Na pozostałych imprezach ci szybcy musieliby się dostosować do tempa żółwi i razem ślicznie wracać w grupie. Kto za?
aisak74
CYTAT (Andrzej @ 13.10.2006, 17:59)
A kto kilka dni temu pisał, że nie ma czasu podjechać do sklepu rowerowego, by zapytać o salę gimnastyczną?


Bo akurat we wtorki to ja pracuje do 20.15, a w inne dni od 8.00 do 18.00
aisak74
Wiesz co, jesteś niesprawiedliwy, bo sam wpisałeś temat Plan wycieczek spod ratusza sugestie i zmiany (sobota i niedziela) więc pisaliśmy swoje sugestie i zmiany. Poza Andrzejem Tomczakiem i mną nikt więcej nie dał propozycji nowych wycieczek weekendowych.

A poza tym to

CYTAT
Informuję, że zgodnie z ostatnimi ustaleniami Rowerowa Pielgrzymka do Trzebnicy odbędzie się w niedzielę 15.10.2006. Lider Kazimierz Piksa. Zbiórka uczestników o godzinie 6:45 pod brzeskim ratuszem. Wyjazd punktualnie o 7:00. Trzeba zdążyć na mszę o 11:00


Jest to wycieczka dla chętnych, pozostali wybierają się zgodnie z planem, więc o co kruszyć kopie. huh.gif
waldi szuwarek
tak sobie czytam i czytam i dochodzę do wniosku , że za dużo porobiło się MĄDRALI jeden mądżejszy od drugiego , kiedyś było wszystko jasne i przejżyste ,a teraz to niewiem o co chodzi jakieś zające , żółwie , brakuje tylko samolotów , albo rakiet. Ludzie nie dajcie się zwarjować , to jest klub ludzi jeżdżących dla przyjemności i pasji zwiedzania w tempie który pozwala zobaczyć wszystko do okoła , a nie klub wyścigujących się na siłę i tylko po to , żeby zaliczyć więcej kilometrów , bardzo mi się podobał wyjazd w sobotę 14.10.2006. było super mimo przejechanych ponad 100km w mżawce i chłodzie , oświetlenie i oznaczenie wszystkich jadących było na ma maxa czyli nie można było być lepiej widocznym na drodze, były koszulki odblaskowe , światełka, opaski odblaskowe na rękach i nogach jeżdżę już kilkadziesiąt lat jako kierowca , ale nie widziałem tak widocznej grupy jadącej na rowerach , a jabłka były smakowite co ? , kto jechał to wie o czym mówię .
pozdrowionka i życzyłbym nie tylko sobie , aby wycieczki wyglądały właśnie w ten sposób.
waldi szuwarek pa.
janek83423
Nasuwa mi sie takie rozwiazanie:za kazdym razem wybieramy LIDERA,jest to zawsze osoba znajaca trase,majaca duze doswiadczenie i autorytet wsrod reszty uczestnikow.I ten wlasnie LIDER ma sie trzymac tej reszty.Scigaczy oczywiscie nikt sila nie zatrzyma i dobrze,niech sobie grzeja do przodu,przecieraja szlaki a LIDER ma zostac niestety z'' zolwiami ''moze wolniejszymi,moze mniej doswiadczonymi ale zapowiadajacymi sie na swietnych turystow rowerowych na ktorych bedzie sie opieral nasz klub.LIDER moze dyktowac tempo,jezeli warunki pozwola tez mozna na pewnym odcinku trasy przyspieszyc,bo rzeczywiscie sprawia to nie raz przyjemnosc,ale nalezy zwolnic jezeli ktos nie wytrzymuje aby jechac dalej w grupie,wtedy ten slabszy na pewno bedzie jechal szybciej i pewniej niz calkiem sam daleko z tylu,sam sie o tym nie raz przekonalem.Ta propozycja moze byc jakims balastem dla LIDERA ale na koniec sezonu mozemy najlepszego LIDERA okrzyknac LIDEREM ROKU,obdarowac go dyplomem czy nawet milym upominkiem. A moze ktos ma inna propozycje ?

janek83423
Andrzej
CYTAT (janek83423 @ 16.10.2006, 17:37)
A moze ktos ma inna propozycje ?
                      janek83423

I to chyba jest dobre rozwiązanie...
Moją propozycją byłoby ustalenie zasad dobrego lidera

Sześć zasad dobrego lidera
1. O 10:00 udziela instruktaż u wszystkim nowym uczestnikom, podaje swój numer kontaktowy.
2. Wyznacza czerwone światełko
3. Na trasie jedzie pierwszy i nie pozwala się wyprzedzić.
4. Prowadzi grupę w kupie. (Wg ww. wskazówek Janka)
5. Nie zmienia zaplanowanej trasy bez potrzeby.
5 a. Może zmienić zaplanowaną trasę, jeśli warunki tego wymagają (wypadek, choroba, gradobicie, wmordęwind, lanie z cebra, gołoledź, nadchodzący zmrok, wycieńczenie uczestnika)
5 b. Jeśli ww. w pkt. a warunki nie zachodzą, a lider chce zmienić zaplanowaną trasę, to musi uzyskać zgodę wszystkich uczestników. Jeśli któryś uczestnik zgłosi veto, to lider już nie chce zmienić trasy.
6. Utrzymuje stały kontakt z czerwonym światełkiem (wzrokowy lub radiowy).

Obowiązki czerwonego światełka
1. Zna trasę
2. Jedzie bezwzględnie ostatni i czeka na wszystkich maruderów.
3. Udziela pomocy medycznej i technicznej łamagom.
4. Upomina lidera, gdy ten rozciąga grupę lub traci kontakt z czerwonym światełkiem.

Instruktaż dla uczestnika.

1. Kto bez zgody lidera lub czerwonego światełka: wyprzedzi lidera, zboczy z trasy, lub zejdzie z drogi i zostanie z tyłu, ten traktowany jest jak uciekinier i nikt go szukać nie będzie.
2. Kto wyprzedzi lidera - nawet za jego zgodą - musi się sam martwić o to, by mu się grupa nie zgubiła.
3. Uczestnicy wycieczki biorą udział na własną odpowiedzialność. Jazda w grupie nie zwalnia uczestników od przestrzegania przepisów prawa o ruchu drogowym.

Proszę o komentarze.
Andrzej BT
Zgadzam się z założeniami Andrzeja dotyczącymi zasad dobrego lidera oraz obowiązków czerwonego światełka, tylko znając rzeczywistość mało kto chce na dzień dzisiejszy zostać liderem wycieczki a tym bardziej czerwonym światełkiem zamykającym tyły. Jeżeli już się takie czerwone światełko znajdzie to nie na długo starcza mu cierpliwości i często zdarza się, że czerwone światełko jedzie za liderem albo przed nim.
Basia T.
aisak74
Liderowanie to ciężka sprawa, wiem coś o tym (patrz wycieczka do Wojsławic laugh.gif - z lidera zostałam "czerwonym światełkiem").

A tak na poważnie bardzo dobry pomysł z tymi zasadami lidera i "czerwonego światełka"

I jeszcze w kwestii formalnej, bo mam pewne wątpliwości natury prawnej. Chodzi mi o młodszych, niepełnoletnich uczestników, którzy zjawiają się ze zgodą rodziców napisaną na kartce, bez swojego opiekuna. Wydaje mi się, że niepowinniśmy brać na siebie odpowiedzialności pozwalając takiemu młodemu rowerzyście jechać. Co w takich sytuacjach robić? Dzwonić do rodziców? sleep.gif
janek83423
Instruktaż dla uczestnika....

Andrzeju,moze wprowadz ''CZARNA LISTE'' na najbardziej niezdyscyplinowanego
uczestnika[celowo nie pisze czlonka]stworzymy w ten sposob moze kilkanascie kategorii,ale bedziemy mieli co omawiac a przy tym na pewno bedzie wesolo jak juz to kiedys ktos powiedzial.Moze takiemu uczestnikowi dawac punkty karne albo
okrutnie nie zaliczac wycieczki,albo nastepnym razem wybrac go LIDEREM.
Z innej beczki:popieram watpliwosci Kasi jezeli chodzi o odpowiedzialnosc
za maloletnich uczestnikow z kartkami,trzeba sie nad tym powaznie zastanowic.


Slivker
W relacj z dnia 24.10.2006 z wycieczki do Oleśnicy, Kasia dodała zdjęcia. Dziękujemy smile.gif

Link do relacji
Andrzej
CYTAT (janek83423 @ 17.10.2006, 19:55)
za karę nastepnym razem wybrac go LIDEREM.


Tak, to będzie najlepsza kara. :-)

CYTAT
    Z innej beczki:popieram watpliwosci Kasi jezeli chodzi o odpowiedzialnosc
  za maloletnich uczestnikow z kartkami,trzeba sie nad tym powaznie zastanowic.


Nie ma tu się co zastanawiać, tu nie działają zasady demokracji, tu obowiązuje dyrektywa prezesów z którejś poprzedniej kadencji.

Niepełnoletni uczestniczą tylko pod opieką opiekunów.

Zgoda od rodziców to za mało, trzeba takiego nieletniego jeszcze pilnować na trasie, a tego lider nie jest w stanie zrobić. Oczywiście nie ma przeszkód, by rodzic udzielił pełnomocnictwa do pilnowania komuś z uczestników, ale to już problem rodzica i młodego, by znaleźć sobie znajomego opiekuna. Niektórzy nieletni są na tyle poważni, że i ja czasem kogoś nieznajomego brałem (np. Łukasza), ale pamiętajmy, że młodzież jest pomysłowa i sama sobie potrafi zezwolenie od rodziców wypisać. :-) Reasumując lider nie powinien sobie brać garba na plecy, chyba że chce. We wszystkich materiałach propagandowych klubu wyraźnie pisze: młodzież tylko pod opieką dorosłych.
Andrzej
CYTAT (aisak74 @ 17.10.2006, 14:43)
Liderowanie to ciężka sprawa, wiem coś o tym


No ja też wiem. Ale jeden problem to umiejetności lidera, a drugi to chęci uczestników, by go mieć i słuchać.

Myślę, że króki instruktaż z psychologii prowadzenia rowerowego tłumu by wystarczył :-) I prawie każdy (z nas) może zostać liderem. hihihi

Myślę, też, że z czerwonym światełkiem to kłopot mniejszy, jest kilkoro wyśmienitych światełek - z Krzysztofem Niemodlińskim na czele. Jak wszyscy będą w kupie, to czerwone światełko wcale tak bardzo z tyłu jechać nie będzie.

Tylko chyba wszyscy musimy się zastanowić czy chcemy słuchać lidera. Jak będziemy go słuchać i wypełniać zasady: (nie wyprzedzać, nie zostawać, nie zmieniać trasy), to lider nie będzie miał nic innego do roboty, jak tylko patrzyć się w mapę.
A jak na pierwszym kilometrze znajdzie się kilku niesfornych, a nikt z pozostałych nie zwróci im uwagi, to i najlepszy lider nic nie zwojuje.
waldi szuwarek
A co to ma znaczyć ? , jadę jak wiecie zawsze z tyłu z racji najlepiej widocznego i czekając na jadących daleko na końcu z różnych powodów, czekam na ostatnich jadę z nimi , zeby dołaczyć do grupy, a tu po jakiejś chwili osoby na które czekałem i które wypowiadały się negatywnie na temat tych co wyrwali do przodu , zaczynają jechać bardzo szybko doganiając grupę , a zapominając o tym który na nich czekał, trochę to smytne i sprzeczne z tym co mówili dopiero , o tych , co jeżdżą z przodu nieoglądając się za siebie, zero wdzięczności , no ale są osoby które podziękują i to jest bardzo miłe i pocieszające, a wycieczka z koleżankami z Oławy była bardzo fajna i zobaczyłem miejsca w których jeszcze nie byłem, jestem za tym , żeby dziewczyny z oławy częściej jeździły z nami .
pozdrowionka dla wszystkich WALDI SZUWAREK pa
Andrzej
Podsumowując niedzielną wycieczkę: na medal spisał się czerwone światełko.

Muszę pochwalić też większość uczestników, tylko raz uciekli za Leśną Wodą, ale na swoje szczęście poczekali w Szydłowicach. ;-)

Lider natomiast (ktokolwiek nim był) zdecydowanie dwa razy zapomniał o swych obowiązkach nie oglądając się do tyłu, czy ktokolwiek za nimi nadąża (punkt 6). Efektem była rejterada jednego uczestnika :-( Aczkolwiek dla debiutującego lidera trza być wyrozumiałym, błąd może każdy popełnić.

Kłopotem największym, niestety, był kłopot z wybraniem lidera na starcie. Niby ktoś trasę narzucił, ale potem nikt nie chciał przyznać do prowadzenia. Całe szczęście, że w Oławie liderowanie przejęły oławianki. Coś z tym fantem trzeba by zrobić. Jakieś pomysły?

A co do trasy, to była bardzo fajnie wybrana, mało kto z brzeżan był na śluzie w Ratowicach i chyba wszystkim się podobało.

Andrzej BT
CYTAT (waldi szuwarek @ 22.10.2006, 21:29)
A co to ma znaczyć ? , jadę jak wiecie zawsze z tyłu z racji najlepiej widocznego i czekając  na jadących daleko  na końcu  z różnych powodów,  czekam na ostatnich jadę z nimi ,
*



Waldi, ty to jesteś takie nasze sumienie klubowe. Jedziesz sobie taki grzeczniutki na samym końcu grupy obserwując wszystkich uczestników. Przy okazji wyłapujesz błędy i przewinienia niektórych z nas. I bardzo dobrze !!! biggrin.gif
Może właśnie potrzebny jest ktoś taki co trochę powytyka na forum i podzieli się z nami swoimi spostrzeżeniami . smile.gif

pozdrawiam
Basia
rybor
Buszujac po stronach gornoslaskich klubow rowerowych wyczytalem ze wiekszosc z nich zakonczyla oficjalny sezon rowerowy a NA PRZELAJ ciagle w trasie i tak trzymac pozdrowienia rybor
aisak74
A dzisiaj taka piękna rowerowa pogoda, aż żal siedzieć w pracy. cool.gif
Andrzej
CYTAT (aisak74 @ 26.10.2006, 14:08)
A dzisiaj taka piękna rowerowa pogoda, aż żal siedzieć w pracy.  cool.gif
*


Ale za to zaraz po pracy na rowerek... pogoda bajka, dziś było słońce i wyjątkowo przejrzyste powietrze... I zupełnie nie wiem, dlaczego inne kluby kończą sezon we wrześniu :-)
Andrzej BT
CYTAT (aisak74 @ 26.10.2006, 15:08)
A dzisiaj taka piękna rowerowa pogoda, aż żal siedzieć w pracy.  cool.gif
*



Pogoda dzisiaj naprawdę super.
Właśnie niedawno wróciliśmy z małej wycieczki po okolicy. smile.gif


A.B.
Slivker
Szczęściarze... dry.gif
HeniekM

A ja z Heńkiem Wójcikiem zapodaliśmy sobie dzisiaj wycieczke na Gromnik-ech-pięknie było i szybko...

pozdrawiam
janek83423

Ludzie! pieknie,ale skad macie tyle czasu?podziwiam i pozdrawiam rolleyes.gif
Slivker
CYTAT (janek83423 @ 26.10.2006, 21:19)
Ludzie! pieknie,ale skad macie tyle czasu?podziwiam i pozdrawiam rolleyes.gif
*


Taaa... Szczęsciarze... Szczerze zazdroszczę... Ale, jak się ma taką specyfikę pracy, to jest okazja się tak wyrwać przepięknie...
aisak74
Dzisiaj zapowiada się tak samo piękny rowerowy dzień. Mam nadzieję, że w weekend będzie podobnie. rolleyes.gif

CYTAT (HeniekM @ 26.10.2006, 19:45)
A ja z Heńkiem Wójcikiem zapodaliśmy sobie dzisiaj wycieczke na Gromnik-ech-pięknie było i szybko...

pozdrawiam
*



Nic tylko pozazdrościć. dry.gif
janek83423

Kasiu! zazdrosc to okropnie brzydka wada,znajdziemy czas szurniemy i my,! tongue.gif
janek83423


W poprzednim sezonie wlasnie WALDI wspaniale poprowadzil mnie z moim
Michalem,ktory niestety nie wytrzymal tempa{nazwano nas zolwiami}i przy nim Michal
wtedy 12 latek zapomnial o slabosciach swojego ciala,{nie mogl rownac sie m.in.z Niutkiem} i dzieki Waldiemu brna do przodu calkiem przyzwoitym tempem,
WALDI!JAK BYM UMIAL TO BYM CIE SKLONOWAL-oczywiscie z czystej sympatii do Ciebie ucaluj JAGODE!!!
niutek197
[COLOR=blue][/COLOR] rolleyes.gif
Trasa:Brzeg,Krzyżowice, Obórki,Przylesie,autostrada,Brzeg



Wypad po pracy


Z uwagi na to że niemal w kazdą sobotę pracujemy wyjechaliśmy z Jankiem po pracy (czyli ok. godz 15) na poszukiwanie wrażeń w otaczającej nas dookoła pięknej jesieni.Niewątpliwie jesień ma swoje uroki szczególnie gdy jest tak piękna jak w tym roku.Tempo mieliśmy spokojne aby móc lepiej nacieszyć oczy otaczającym pięknem jesiennego krajobrazu. Tym razem to Janek nadawał tempo.Wycieczka nie była długa bo zaledwie ok.40km. Czuć już było jesienny chłód. Po drodze odwiedziliśmy cmentarz gdzie trwa ożywiony ruch przed zbliżają- cym się Świętem Zmarłych.Do domu wróciliśmy ok.17.00

Obecni:
Janek Rabenda tongue.gif i Henryk Dobrowski cool.gif
Km-39
robert_o4
Waldi nie tylko jest sumieniem klubu ,ale nawet naszym medium prasowym .Piękne zdjęcie i wywiad w ostatnij piątkowej Gazecie Opolskiej w dodatku 7 dni .
Gratuluje biggrin.gif tongue.gif
aisak74
Waldi to Ty masz kask?
robert_o4
Czyżby wszyscy wystraszyli się takiego kapuśniaczka nikogoo nie było dzisiaj pod ratuszem. Czekałem do 10.15 i ........... pojechałem do domu laugh.gif
janek83423
CYTAT (robert_o4 @ 5.11.2006, 20:58)
Czyżby wszyscy wystraszyli się takiego kapuśniaczka nikogoo nie było dzisiaj pod ratuszem. Czekałem do 10.15 i ........... pojechałem do domu laugh.gif
*




TY paskudny Robercie 04'' tylko''mogles zadwonic po mnie,mialem chec jechac ale nie wierzylem ze ktos bedzie czekal sad.gif
aisak74
CYTAT (robert_o4 @ 5.11.2006, 19:58)
Czyżby wszyscy wystraszyli się takiego kapuśniaczka nikogoo nie było dzisiaj pod ratuszem. Czekałem do 10.15 i ........... pojechałem do domu laugh.gif
*



Twardziele z soboty odpoczywali biggrin.gif
rybor
W niedzielę 12.11.06.r. nastąpiło oficjalne otwarcie nioficjalnego sezonu rowerowego.Udział wzieli;Rysiek Borowski,Robert Okoniewski,Heniek Wójcik.O godz.10.15 jak zwykle ruszyliśmy w drogę-kierunek szkółka leśna w Lubszy,a tam ognisko i grzybobranie.Z Robertem nazbieraliśmy mnóstwo opieniek na smaczny sos.Dalej pojechaliśmy na Biskupice gdzie Heniek znudzony zbyt wolną według niego jazdą opuścił nas i ostro pognał do przodu.A ja z Robertem przez Wójcice ,Dobrzyń,Szydłowice wróciliśmy do Brzegu.Pogoda dopisała,wiatr jak zwykle przeciwny,ale 50 km. przekręciliśmy.Zapraszam na niedzielę na godz.10 pod ratusz.

Rysiek B.
aisak74
Żeby tak nie zatelefonować? mad.gif
janek83423
CYTAT (aisak74 @ 15.11.2006, 16:49)
Żeby tak nie zatelefonować?  mad.gif
*




Kasiu!do mnie dzwonili,co oni we mnie widza?
rybor
CYTAT (aisak74 @ 15.11.2006, 19:49)
Żeby tak nie zatelefonować?  mad.gif
*



Kasiu ,proszę wybacz -następnym razem nie omieszkam zatelefonować.Zapraszam na niedzielę.

rybor
CYTAT (janek83423 @ 15.11.2006, 22:35)
Kasiu!do mnie dzwonili,co oni we mnie widza?
*



Sam się zastanawiam,urok jakiś czy inna zaraza ?
HeniekM
CYTAT (rybor @ 16.11.2006, 10:06)
Sam się zastanawiam,urok jakiś czy inna zaraza ?
*


Rybor, wink.gif co ty wiesz o zarazie???
rybor
CYTAT (HeniekM @ 18.11.2006, 19:04)
Rybor, wink.gif co ty wiesz o zarazie???
*



Bez komentaża!!! Mam nadzieję że jutro będziesz ,pozdrowienia.
aisak74
19.11.2006 niedziela

Posezonowa wycieczka do kamieniołomu w Strzelinie

Trasa:

Zielęcice, Małujowice, Wiązów, Strzelin (75 km)

Obecni:

1. Borowski Ryś
2. Dobrowski Niutek
3. Gryglewski Gracek
4. Michno Kasia
5. Okoniewski Robert
6. Rabenda Janek
7. Wypych Tomek

20 km zrobili: Małanicz Ryszard i Stanisław Marciniak

Stawiła się nas niezła ekipa. Po krótkich negocjacjach wybraliśmy kierunek na Strzelin. W Wiązowie mieliśmy pierwszy przystanek, choć co bardziej wyrywni najlepiej wogóle by się nie zatrzymywali huh.gif

Pogodę mieliśmy piękną. Jechało się wyśmienicie. W Strzelinie pojechaliśmy na kamieniołom granitu, chociaż pierwotnie miał to być inny kamieniołom, ale Tomkowi się coś pomyliło i tak już zostało, że pojechaliśmy gdzie indziej.

Po sjeście powrót. Jeszcze krótki postój w Wiązowie i o 15.30 byliśmy w Brzegu.

Tutaj fotorelacja: http://www.strzelin20061119.jpg.pl

Janek wyglądał jak easy rider. biggrin.gif

Podobno w przyszły weekend ma być słońce i 16 stopni biggrin.gif
janek83423
Janek wyglądał jak easy rider. biggrin.gif

Tak Kasiu,ale to tylko dzieki Tobie! biggrin.gif
a w niedziele moze by tak ruszyc o 9,00???
Slivker
CYTAT (aisak74 @ 19.11.2006, 21:36)
Tutaj fotorelacja: http://www.strzelin20061119.jpg.pl
Janek wyglądał jak easy rider.  biggrin.gif

Świetne zdjęcia Kasiu. No a Janek... faktycznie... wink.gif
Pozdrawiam
Slivker
Slivker
Ciekawe... http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,3743763.html ... a Witek z Brzegu jest... oczywiście, jeśli ktoś jeszcze nie wie mad.gif .
Pozdrawiam.
Slivker
Andrzej
No to wszyscy powinni wiedzieć... o b o w i ą z k o w o!

Nasze spotkania:

http://naprzelaj.republika.pl/rzecznik/030608.htm

http://naprzelaj.republika.pl/rzecznik/040620.htm
janek83423
CYTAT (Slivker @ 20.11.2006, 23:58)
Świetne zdjęcia Kasiu. No a Janek... faktycznie...  wink.gif
Pozdrawiam
Slivker
*




Zarumieniłem się!!! tongue.gif
rybor
CYTAT (janek83423 @ 21.11.2006, 02:46)
Janek wyglądał jak easy rider. biggrin.gif

    Tak Kasiu,ale to tylko dzieki Tobie!  biggrin.gif
  a w niedziele moze by tak ruszyc o 9,00???
*



Jestem ZA ,kto jeszcze chętny na dziewiątą,to chyba ostatnia tak ciepła niedziela w tym posezonie .Pozdrowienia.
To jest "lo-fi" (bez grafiki) wersja naszego forum. Aby przejść do pełnej wersji kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.
studium policealne gdańsk humor humor korek ścienny Darmowe licea w Gdańsku