Anonymous
19.05.2003, 20:12
Chciałbym trochę pojeździć, ale co kupić ?
trasy - 50% asfalt, 50% łatwe ścieżki polne i leśne
kondycja < 0
ostatni kontakt składak - 10 lat temu :oops:
W sklepie mnie namawiają na Meridę Cross 5800 (ok 1200 zł. - ten poziom cenowy mógłby być), ale nic nie wiem o tej firmie (ani o żadnej innej

)
Może ktoś doświadczony uspokoi mnie czy nie kupię szajsu Mile widziane także rekomendacje konkretnej marki/modelu.
Z góry piękne dzięki
:scrambleup: [b]Merida, to solidna i niezła firma. znam bardziej renomowane, ale napewno droższe. Gorszych jest bez liku. :roll:
Cross w nazwie sugeruje, że jest to bike na 26" (koła o grubych oponach).
Dobrze, jeśli zamierzasz jeździć w terenie, zwłaszcza nierównym.
Do szosy i ścieżek leśnych w niegórskim terenie zdecydowanie doradzam treckinga (koła na 28").
Piotr Rościszewski
20.05.2003, 08:20
Moim zdaniem najlepiej celować na rower o kołach 27 cali i średnicy opony 32 lub 38 mm. Można spotkać dobre rowery w cenie 1000 zł z błotnikami i bagażnikiem. Sam kupiłem Gianta w tej cenie z manetkami przerzutek w kierownicy. Trochę się pomęczyłem z opanowaniem tego cuda, ale teraz jestem z tego badzo zadowolony. Można zmienić przerzutkę kiedy się chce bez zdejmowania rąk z kierownicy.
panowie, panowie.. co za głupoty pleciecie (bez urazy!!!).
Cross wcale nie wskazuje na koła 26", co więcej crossy i trekkingi to w 99% rowery na 28 calowych kołach więc to stwierdzenie jest chybione.
Szukanie rowerka na kołach 27" to jak szukanie igły w stogu siania ;-) Od dekady nikt takich nie produkuje ;-)
Merida to dobra firma, nie mniej jeśli chodzi o rowery crossowe/trekkingowe to zdecydowanie polecam Authory. Do 1200 zł załapiesz sie podajże na Horizona, a może i Classica (nie znam tegorocznych cenników, wiem, że potaniały).
Andrzej
20.05.2003, 16:44
| QUOTE |
| Moim zdaniem najlepiej celować na rower o kołach 27 cali i średnicy opony 32 lub 38 mm. Można spotkać dobre rowery w cenie 1000 zł z błotnikami i bagażnikiem. Sam kupiłem Gianta w tej cenie z manetkami przerzutek w kierownicy. |
Tak, trochę rada trąci myszką. :-)
Miki, mimo swojej przerwy w jeżdzeniu, wybrał nieco lepiej.
Jeśli faktycznie 50 % będzie jeździł poza asfaltem, to wybór opony 40 mm jest trochę lepszy nż 32.
Wielkość koła też wybrał optymalną, bo choć teoretycznie 27 są lepsze na szosę - bo większe, to co z tego, skoro ich nie ma gdzie kupić.
)
Manetki na kierownicy? Też już chyba nikt teraz na świecie nie montuje gdzie indziej. No może w starych szosówkach czasem się zdarzają.
A wybór firmy też niezły.
Anonymous
20.05.2003, 23:20
Piękne dzięki za odzew
Mieszkam w Gliwicach, a gdzieś tu działa jedyny, wyłączny ... itp. Meridy - więc gdzie nie wlezę, od razu wciskają mi katalog tej firmy, ale uspokoiliście mnie.
Przyjrzę się też AUTHORowi, bo to nie pierwsza pozytywna opinia jaką słyszę.
Życzę wielkich przestrzeni i malutkich TIR-ów ...
w Gliwicach jest velo, dystrubutor Authorów więc powinno być na odwrót ;-) obok dworca PKp, przy dworcu autobusowym masz 2 sklepy rowerowe, w jednym z nich jest spory wybór Authorów w tym sporo crossowych.
Piotr Rościszewski
21.05.2003, 15:17
Andrzej nieuważnie przeczytał, co napisałem. Manetki w kierownicy, a nie na kierownicy!
Co do kół 27 czy 28 cali, to warto zwrócić uwagę, że w rzeczywistości nie ma to nic wspólnego ze średnicą koła. Koła zwane 28-calowymi mają często mniejszą średnicę miż 27-calowe. Bardziej to można nazwać numerem koła niż jego średnicą. przez wieki jeździłem po terenie na oponach 22 mm, a potem 28 mm i na ogół nie miałem poważniejszych kłopotów. Wożenie z rowerem grubej gumy, uważam za niepotrzebną stratę energii.
Anonymous
21.05.2003, 19:12
No fakt, właśnie byłem w dwóch sklepach gdzie są głównie AUTHORy
Tak że teraz mam już tylko dylemat:
MERIDA Cross 5800 (zeszłoroczny model z amortyzatorem za 1150 zł.)
lub
AUTHOR Classic/Stratos SX za ok 1500/1600 zł.
Właściwie nie chciałem tyle wydać, ale będę miał dodatkową motywację żeby się wziąść za siebie (co rok 3 kg. więcej :oops: )
Ile by centymetrów koło nie miało to istnieje pewne nazewnictwo i tak mamy popularne 26" i 28" i zdecydowany brak 27" które wieki temu odeszły do lamusa.
miki: bierz Stratosa bez wachania. Mam ten rower od 1,5 roku i jestem bardzo zadowolony. W tym przedziale cenowym nie kupisz lepszego roweru, a Author jest zdecydowanie lepszy niż merida. Niestety tegoroczna kolekcja Authora jest nieco uboższa (imho) niz poprzednie, nie mniej nie zmienia to faktu, że to bardzo dobry rower crossowy.
Andrzej
22.05.2003, 13:03
| QUOTE |
| Andrzej nieuważnie przeczytał, co napisałem. Manetki w kierownicy, a nie na kierownicy! |
... i dalej nie rozumiem. W kierownicy tzn gdzie? Manetka umocowana jest na końcu kierownicy i wpuszczona do rurki, jak rogi albo lusterko? Napisz coś więcej o tej nowości, ja też mam braki z techniki rowerowej.
Piotr Rościszewski
22.05.2003, 19:17
Nie wiem czy to nowość. Mówiąc krótko zastosowano rozwiązanie stosowane od wieków w motocyklu. W lewej ręce jest pokrętło przedniej przerzutki, a w prawej - tylnej. Nie ma dźwigni, którymi można coś zahaczyć i urwać je lub wygiąć. Początkowo musiałem się nauczyć, w którą stronę kręcić pokrętłami, że by co chwilę nie patrzyć na oznaczenia z numeracją biegów, ale mam ten etap za sobą. Trochę więcej kłopotów miała moja żona, ale teraz to sobie chwali. Ma dodatkowo przed nosem na kierownicy tabliczkę z dwoma zegarami, pokazującymi numery biegów. Kupiłem te rowery bez przekonania, ale teraz szukałbym następnych z takimi samymi pokrętłami. W przypadku nagłej konieczności zmiany biegów nie ma z tym najmniejszego problemu bez zmiany ułożenia rąk na kierownicy. Nie trzeba nawet kiwnąć palcem.

he he to pokrętło to GRIP SHIFT (wnioskuje po opisie) i nie jest to niczym nowym. Ot patent amerykańskiego srama.
Sam mam gripshifty i zdecydowanie wolne je od rapid fire'ów.
Andrzej: po tej dyskusji widać jak źle jest u zielonych z stanem wiedzy o rowerach (czyżby wszyscy zatrzymali się na Gazelach, tudziez innych cudach PRLowskiej techniki?). Chyba rzeczywiście warto zrobić serie tekstów tłumaczących co jest to.
Przemek
24.05.2003, 11:11
Czy chodzi wam o Grip Shift?
Według mnie najlepsze rozwiązanie jak chodzi o manetki, przy wywrotkach nic się nie połamie. No i jak wejdzie gdzieś palec w zykłej manecce i niedajboże się przewrócisz to gipsik na paluszek:(
A wpuszczone w kierownice... kumpel zrobił sobie tak że po nawiercał kierownice i moste i linki przeciągnął w środku:)
Anonymous
30.09.2003, 18:30
Moim zdaniem (podkreślić moim zdaniem) bardziej wydajne i pewniejsze są rapifire`y. Miałem i te i Grip Shift`y i jednak bardziej mi odpowadały te pierwsze.
Biker Grzes
28.03.2005, 13:24
polecam tekinga na 28 calowych kolach z oponami o bardziej agresywnym biezniku wtedy jak wjedziesz na polna sciezke to nie powinienes miec problemow
a co do meridy to w modelach do okolo 3000 zl nie wystepuja prawie zadne problemy
czaesto w tych najdrozszych rowerach z meridy np magnesiumach puszczaja ramy ale to juz inna bajka
POZDRAWIAM
hej pewnie jestem kolejnym ktory poleca rower na 28" kołach ...bo tez sam taki mam. co prawda moj to składak i kazda czesc jest inna, ale co tam grunt ze pracuje jak trzeba...poza meridami i authorami moze zainteresuj sie tez kellysami bo niedawno je ogladalem i sa calkiem, calkiem. czego bys nie kupil - wazne by rower pokochac i dbac o niego - wtedy sie nam odwdziecza i dziala sprawnie przez dlugi czas
ja takze polecam kellys'y na 28'' oponach poszukaj w crossach naprawde porzadny sprzet zrobilem przez miesiac 700km i musialem tylko doregulowac linke od przerzutek tylnych nic wiecej zadnych awarii
Ja mam rower juz 8 lat (jeżdże 2 lata). Większe remonty zaczęły sie dopiero w tedy gdy ja na niego wsiadłem

Narazie było wymienianie łańcucha, kasety, tylna piasta klocki hamulcowe (V-breaki) i tylna linka hamulcowa. Jak na ośmioletni sprzęt to chyba nie tak źle. Jeżdżę na Trekking Fox'ie model Alpine. Rama sztywna - żadnych amortyzatorów. Genialny rower na jeżdżenie po lesie jak i w mieście po ulicy (gdzie dziur niemało).
To jest "lo-fi" (bez grafiki) wersja naszego forum. Aby przejść do pełnej wersji
kliknij tutaj.