Andrzej
31.03.2003, 15:32
Ostatnio zostałem wręcz zawalony regulaminami. Nie nadążał nawet spamiętywac ich tytułów nie mówiąc o tym, by to sensownie przepisaći gdzieś umieścić.
Ale są dwa takie, które mnie zupełnie zadziwiły. Pomóźcie zrozumieć ich istotę.
1. II Wielodyscyplinowy Ogólnopolski Indywidualny Rajd Przyrodniczo - Krajoznawczy "Przyroda Polska" 2003
2. I Indywidualny Ogólnopolski Rajd Rowerowy Zamki w Polsce
Pierwszy zaleca odwiedzanie obiektów przyrodniczych we wszelkiej postaci, drugi zaleca odwiedzenie 15 zamków. Żaden nie ogranicza terenu, więc nie są to odznaki regionalne, w obu przypadkach brak jest listy tych obiketów, więc można zaliczać wszytko co tylko napotkamy.
Może gdzieś w tym wszystkim tkwi jakiś haczyk, może istnieje współzawodnictwo w kreowaniu nowych odznak, może w jakimś konkursie na najlepszy klub twórcy otrzymają dodatkowe puknty?
Pierwsza odznaka jest bardzo podobna do odznaki krajoznawczej PTTK, druga zaś wręcz powiela postanowienia odznaki Szlakami Zamków w Polsce. Po cóż dodatkowe odznaki, książeczki, biurokracja?
Na dodatek trzeba płacić 10 złotych. Za mało by to był busines, a za dużo, jak za odznakę.
Piotr Rościszewski
31.03.2003, 18:45
Każdy marzy o zrobieniu jakiejś imprezy, ale nie wszystkie marzenia są przemyślane. Bezkrytyczne powielanie cudzych pomysłów nie ma sensu.
Przed laty mój klub pieszy robił rajdy na raty dla piechurów, ale każdorazowo dyskutowaliśmy tematykę, aby nie powtarzać tego, co robią inni.
wydaje mi się, że moda przyszła z turystyki motorowej gdzie takie rajdy były (są?) bardzo popularne.
hmm, jesli są chętni (a są, widac po wynikach poprzedniej edyckji) to dlaczego nie robic takich "rajdów"? Jest zapotrzebowanie, jest i inicjatywa.
Jeśli chodzi o warunki zdobywania: nie od dzisiaj wiadomo, że społeczeństwo statystyczne.. proste jest... ;-) tworzenie zamieszanych regulaminów z niekończąca się listą wymaganych obiektów prowadzi do niskiego zainteresowania daną odznaką.
No i w pewnym sensie jest to biznes.. mały bo mały, ale najwidoczniej wystarczający...
Roman Żyła
4.04.2003, 09:06
Regulaminy tego typu to nic innego tylko prosta forma współzawodnictwa, a jak wiadomo wielu lubi brać udział w tego typu imprezach aby się wykazać. Należy pamiętać, że ci którzy lubią zbierać odznaki PTTK jeżdżą po całej Polsce w tym celu (znam kilka takich osób które mają w swoim dorobku kilkaset odznak i ciągle szukają czegoś nowego) i tak przy okazji zbierają potwierdzenia na kartach rajdowych. Moim zdaniem nie ma nic złego w zbieraniu odznak każdy powinien mieć jakies hobby.
Koszt 10 zł wbrew pozorom nie jest duży, gdyż w tej kwocie zawiera się koszt odznaki, korespondencji, pieczatki rajdowej, nagród, druku regulaminów, dyplomów, itp.
Organizując tego typu imprezę niejako "korespondencyjną" trzeba pamiętać, że żeby zwróciły się koszty nakładowe musiałoby w niej wziąć udział ponad 100 osób.
W 1 rajdzie "Przyroda Polska 2002" wzięło udział 59 osób, natomiast całkowity koszt rajdu wyniósł blisko 1200 zł, tak więc zysku finansowego impreza ta nie przyniosła. Jak łatwo policzyć wręcz rajd ten przyniósł stratę i to dużą, tak że niejako w ostatniej chwili należało szukać dodatkowych funduszy. Pomimo tego postanowiliśmy kontynuować rajd szukając dodatkowych źródeł finansowania, co zresztą się udało.
| QUOTE |
| Regulaminy tego typu to nic innego tylko prosta forma współzawodnictwa, .... |
No i teraz nareszcie wiadomo o co chodzi. A więc jest to współzawodnictwo.
Jednak, przyznacie mi chyba rację?, że kolportowane regulaminy, a przede wszystkim tytuły tego współzawodnictwa po prostu są mylące. A paragrafy wyjaśniające cel ściemniają po prostu, zamiast wprost informować o co chodzi.
To jest "lo-fi" (bez grafiki) wersja naszego forum. Aby przejść do pełnej wersji
kliknij tutaj.