Muskacik
11.02.2003, 22:10
Tak jak w temacie , na czym jezdzicie.
Author Stratos SX + troche modyfikacji ;-)
http://www.normanos.texasnet.pl/gorny-slask/
http://www.normanos.texasnet.pl/gorny-slask2/
ale chyba tam mojego rowerka tak wyraźnie nie widać ;-)
Andrzej
12.02.2003, 14:57
A ja mam rower "no name".
Wykonany na zamówienie w warsztacie Jana Łastowieckiego, Wrocław, ul. Orzechowa 37
Typowy trekking, czyli rower na dalekie wycieczki, rama Cr-Mo,
osprzęt Shimano mieszany od STX do XT, 3x8, koła 28", opony Schwalbe, kierownica gięta, fajka z regulacją kąta (0-70 stopni), bagażniki z tyłu i z przodu low-rider, siodło Brooksa, dzwonek, poziomka, błotniki z chlapaczem, światełka odblaskowe i lampki na dynamo.
Kolor wiśniowo-czarny.
Tak wygląda z profilu:
http://free.polbox.pl/r/rgtk/homepage/r-prof-i.jpg
A o innych moich rowerach:
http://free.polbox.pl/r/rgtk/homepage/rowery.htm
maybach
12.02.2003, 20:36
a ja smigam na Authorze Traction z roku 2002, jedynie w czasie zakupu zmienilem w nim hamulce z Tektro 829A na Deore LX oraz klamko-manetki na Deore, reszta (na razie

bez zmian
"No name"
Preferuję rowery na każdą okazję. Sam składałem. Nawet kółka.
Najczęściej jeżdzę na "wyścigówce". Turystycznie na trekingu z pełnym osprzętem, a czasami lubię poszwendać się na biku po bezdrożach.
Andrzej
13.02.2003, 02:39
Tigris.
Wylicz ile masz naprawdę tych rowerów.

Tak naprawdę tych okazji jest więcej. Triatlonowy, czasowy, czy zabytkowy "Jaguar" - to niektóre z nich. :-o
Muskacik
19.02.2003, 16:04
Ja jezdze na trekkingu seri cross firmy Leader Fox model Toscana. A wczesniej na poczciwym hipermarketowym goralu, jeszcze zamierzam na niego wsiasc na poczatku sezonu 8)
Hej !!!
Ja jeżdżę od 1996 roku na Wheelerze 700.
Jeszcze mnie nigdy nie zawiódł i za to cenie go najbardziej.
Żona też ma Wheelera 700 i jest nim zachwycona
Fotki również znajdziecie na stronie internetowej.
Anonymous
3.03.2003, 10:10
A co powiecie na rower marki PASAT 2 rocznik 1984.Po kolejnej wymianie
łożysk i po drobnym bieżącym remoncie śmiga dalej. Do Ustrzyk dojedzie na bank. Za sobą ma cały kraj i pół Europy.
| QUOTE |
A co powiecie na rower marki PASAT 2 rocznik 1984.Po kolejnej wymianie
łożysk i po drobnym bieżącym remoncie śmiga dalej. Do Ustrzyk dojedzie na bank. Za sobą ma cały kraj i pół Europy. |
PASAT 2 ? Wspaniały, bezkonkurencyjny i niedoceniany...
przykład upadku polskiej myśli technicznej i brakoróbstwa Rometu.
Też na nim jeździłem, rocznik chyba 1983, zrobiłem 23.711 km , co prawda to dużo, ale z oryginału to tylko rama i układ kierowniczy nie wymagały wymiany. Koszmarne to były czasy. Potem wymieniłem na rometowskiego Jaguara z lat siedemdziesiątych.

Dowcipny ten Gość. :2gunfire: Niechby się ujawnił i pokazał tego Pasata w Ustrzykach (na CZTK). :painting:
Będzie pierwszym zgłoszonym eksponatem ciekawostek technicznych, :idea:
jaką to wystawę proponuję organizatorom zorganizować. Jest ktoś z nich na forum ?[/color]
Może ten Pasat przejechał dopiero paręset kilometrów, albo był specjalnie zrobiony dla "ważnej osoby". Może właśnie dla niego.
A pro pos Andrzeju:
CYTAT
Potem wymieniłem na rometowskiego Jaguara z lat siedemdziesiątych.
:idea: Taki Jaguar byłby eksponatem "in plus". Sam mam jeszcze takiego, a kółka jaguara używam przy innym rowerze. Łożyska są lżejsze i sprawniejsze jak shimanowskie. Cacka a la campagnolo :!:
hmmm jezdze na Leader Fox'ie ... ale raczej nie z tych drozszych modeli :| co tu duzo mowic - tym rowerkiem moze i latwiej jest podjechac pod bardziej strome gorki ale za to jest troche wolniejszy ( heh jakos tak nie pomyslalem przy zakupie ze bede rozwijal wieksze predkosci bo do tej pory raczej tego nie potrzebowalem

)
Anonymous
5.03.2003, 08:01
Przepraszam za anonimowość nie był to zamierzony cel ot zwykłe roztargnienie. Kokego "TYGRYS" (wolę polską nazwę) albo jesteś bardzo młodym człowiekiem i nie wiesz jak w 80-tych latach kupowało się rower (i nie tylko) albo tą "ważną osobą", której te poblemy nie dotyczyły...dajmy temu spokój.W Ustrzykach spotkamy się. Szkoda, że nie natknęliśmy się na siebie w Suwałkach.(Czy wśród trzech osób z Waszego klubu byłeś?). Były tam jeszcze lepsze "eksponaty". A do tych paruset przejechanych kilometrów dołóżmy dwa zera i będzie grało.
Pozdrawiam. CZEŚĆ.
:n00b: OK Janusz. Przepraszam za docinki. Byłem w Suwałkach na CZTK.
W latach 80-tych miałem w klubie (m.inn. na stanie) chyba z 6 Pasatów, a na moich obozach wędrownych wielu uczestników korzystało z tych "cudów techniki".
W każdej regule są jednak wyjątki. :Fade-color
Zyczę Ci dalszych pozytywnych doświadczeń i przygód na tym rowerze. :-)
Przemek
27.03.2003, 19:51
Jam mam rower po ogromnych modyfikacjach sięgający około 600zł
byl to rower górski mtb jakiejś polskiej firmy, ale teraz została tylko rama z niego, całkowicie przerobiony na trekking:)
Git rower 8)
Anonymous
30.09.2003, 15:04
hej
Ja mam samozroba , jedyne co zostało z fabrycznych rzeczy to rama ,a reszta wymieniona.jestem z niego zadowolony ponieważ gdyby nie słabe osie , które mi sie ciągle wyginają to reszta jest spokx.A rower jak to rower felgi dwukomorowe przednia piasta deore suport xt v-braki deore klamki i manetki lx napinacz front lx gold ,a rear acera, kierownica łamana 680mm ,amor narazie słaby rst modelu nie pamiętam ale skok miał fabrycznie 100mm ale ja zwiększyłem do ok.120mm olejowo-spręrzynowy mam zamiar kupić dualową rame leader fox-a ''DRAGSTAR'' ale niemam kasy.Denerwuje mnie fakt ,że w okolicy my domu niema żadnych ciekawych dróg na których móglbym poskakać i poszaleć. 8) 8) :twisted: [color=red][/color]
Anonymous
30.09.2003, 19:26
Ja aktualnie jeżdżę na niezbyt dobrym sprzęcie (wcześniejszy niesetety podpiep.......) a mianowicie Giant GSR. Rama Cro-Mo, dwukomorówki, amor (narazie) RST 191 CL. Grip Shift. O przerzutkach nie będe mówił bo w sumie nie ma się czym chwalić..... W niedługim czasie będe wymieniał przedni hampel z V-ków na tarczówke hydrauliczną DEORE BL525 czy jakoś tak i piastę pod hampel DEORE........ No i do wymiany idzie napewno: przerzutka przednia, przerzutka tylnia, korba, kaseta, manetki, suport i stery......... Pozdro dla każdego bikera...... 8)
Anonymous
14.10.2003, 09:02
Przede wszystkim to witam wszystkich albowiem to mój pierwszy post na tym forum. Ja popylam Mongoosem Crossway 450 model z 1996r. z oryginału ostała się rama cro-mo Tange i siodełko, osprzęt w całości Deore LX, kierownica zoom, trochę podobna do AT4PRO Scotta, no i całe wyposażenie turystyczne. Powoli dojrzewam do złożenia jakiegoś niedrogiego MTB też na cro-mo i sztywnym widelcu aby pomykać bez tych wszystkich low-riderów i innych dupereli :-).
Pozdrawiam
Anonymous
14.10.2003, 09:12
Ten gość no name post wyżej to byłem ja Urko ;-). Pozdrawiam raz jeszcze wszystkich b. serdecznie.
Bo wiecie uczę się dopiero obsługiwć to forum, a stary już jestem i nauka nie przychodzi mi łatwo. No to by było na tyle.
socrates
5.01.2004, 18:00
witam wszystkich ,jako nowy gosc na tym forum
a smigam na Author Clasic kolka 28
Anonymous
14.01.2004, 23:32
Rama DUNCON EL MARIACHI z DNM BURNER, Z1 DROP OFF 1300mm, p/t HOPE M4 8cali, t. SRAM 9.0, p. DEORE, grip SRAM 7.0, p. SUN RIMS RHYNO LITE, t. SUN RIMS MAMOOTH.
Zapomnialem sie zalogowac :-) Moj ten DUNCON EL MARIACHI
I oczywiscie 130mm a nie 1300 :-) Juz czekam maja az zacznie sie pogoda na porzadne rowerkowanie
Anonymous
9.02.2004, 18:25
a ja sobiem jeżdżem niebieskim rowerkiem z supermarketu. Wymieniłem naklejki na autora i w 5 lat przejechałem na nim 9836 km. Co się zepsuło to się zepsuło ale dałem za niego tylko 400zł. No i najważniejsze to to że się nie boje że mi ukradną;)
Andrzej
11.02.2004, 20:45
| QUOTE |
a ja sobiem jeżdżem niebieskim rowerkiem z supermarketu. Wymieniłem naklejki na autora i w 5 lat przejechałem na nim 9836 km. Co się zepsuło to się zepsuło ale dałem za niego tylko 400zł. No i najważniejsze to to że się nie boje że mi ukradną |
Ja się tez nie bałem, że ukradną mój rower miejski, warty na oko 50 zł. I ukradli.
400 zł za rower to - jak rozumiem - pierwsza rata. A ile Cię kosztowały naprawy i części zamienne przez te 5 lat?
socrates
12.02.2004, 07:23
| QUOTE |
| QUOTE | a ja sobiem jeżdżem niebieskim rowerkiem z supermarketu. Wymieniłem naklejki na autora i w 5 lat przejechałem na nim 9836 km. Co się zepsuło to się zepsuło ale dałem za niego tylko 400zł. No i najważniejsze to to że się nie boje że mi ukradną |
Ja się tez nie bałem, że ukradną mój rower miejski, warty na oko 50 zł. I ukradli.
400 zł za rower to - jak rozumiem - pierwsza rata. A ile Cię kosztowały naprawy i części zamienne przez te 5 lat? |
to moze ja cos napisze, mialem rowerek za 700 " 10,5" sie nazywal i przejechalem na nim 10000 km i dopiero po tym dystansie wymienilem suport bo dostal luzow, a teraz mam authorka i po 2000 km przednia przezutka dostala luzow, a wiec jak widac nie wszystko co tanie jest do kitu i nie wszystko co drogie jest zawsze super ,a ten stary rowerek naprawde dostawal w kosc i mysle ze author tego napewno nie wytrzyma
Anonymous
12.02.2004, 15:24
To ja z tym niebieskim rowerkiem za 400zł. Co do wymiany części to wymieniłem oponki, tylną ośke i linki przerzutek. Do tego jeszcze felge przednią ale tylko dlatego że dureń w samochodzie wymusił pierwszeństwo :/ . Sądzę że nie są to jakieś wielkie koszty. Wydaje mi się że nie warto kupować droższego rowera, bo to wcale nie świadczy o jego jakość.
nike-team
11.04.2004, 20:04
"Popylom" na Giant OCR7 a dokładny opis tego rowerku znajdziesz na mojej stronie w dziale sprzęt
http://nt.aq.pl
Pozdrawiam ido zobaczenia na trasie!
;-)
mickers
21.05.2004, 20:09
no ja osobiscie nikomu nie polecam rowerow za 400 z supermarketow. pzrez takie jedno cacko nie doknczylem jednej wyprawy, na kilku innych tracilem nerwy, "a niezawodnosc" tego sprzetu sparwila, ze przybylo mi kilka nowych blizn i wspolnie z koegami nazwalismy go "mortal combat"

teraz beda juz pelne 2 sezony(teraz juz 3-ci leci) jak jedze na mongoosie crossway 850 z 2000 czy 2001 roku. poki co to wymienialem kasete i lancuch, linke hamulca, klocki hamulcowe i stery, ale kurcze 11000 tys km mialo prawo dac mu w kosc.
A ja na Author Basix SX, rower raczej typowo górski, ale na seryjnych oponach 1.9 staje sie on dosc uniwersalny, gdyz na asfalcie smignac nie problem, a po gorach jezdzic lubie i robie to czesto
Anonymous
10.11.2004, 00:37
jezdze na wspanialym dwukolowcu marki merida. a jest to dokl merida magnesium. wszystkim bardzo polecam te marke bo jest rzeczywiscie tego warta
Ja zamowilem Kellys'a mobstera i czekam do marca az mi go przysla. Teraz zamiast turystyki trzeba bedzie sie troche poscigac, aczkolwiek wszystko wskazuje ze stary rower pozostanie, wiec w wakacje nadal bede chcial sie zalapac na jakis typowo turystyczny wyjazd.
Anonymous
13.11.2004, 16:40
czym różni się tylna przerzutka górska od szosowej
Anonymous
13.11.2004, 18:25
w rowerach szosowych jest stosowana inna kaseta niz w rowerach gorskich. Dokladniej kasety roznia sie tym ze obsluguja inna ilosc zebow. Typowa kaseta gorska do sciagania to 11-32 a kaseta szosowa to 11-22. Oczywiscie przezutka gorska obsluzy kasete szosowa ale z mnijesza precyzja. Poaz tym shimano tak dopracowalo swoj sprzet ze przezutak szoswa bedzie lepij wspopracowala z manetkami szosowymi i na odwrot.
Witam!
Mój Author Classic kupiony w CR trzy lata temu przejechał ze mną ok. 9tyś. km. Poszło 5 szprych w tylnim kole i nakrętki konusowe (wyprawy po Europie z pełnym wyposażeniem cempingowym + moje 95kg). Jeżdzę przeważnie po asfaltach i szutrach, podczas wyprawowych nocy i deszczy nakrywam rower foliową plandeką z OBI. Regulacje i konserwacje wykonuję sam.
Kupiłem w tym roku VIPERa jest cudowny jak by ktoś pytał o firme hm
jes to unibike,więcej danych na stronie www.unibike.pl. Naprawde wart tej kasy, stoi obok mnie hehe żona nie chce go dać do pinicy.
ja bym unibike nie kupil, to troche rowerem z hipermarketu zalatuje.
aczkolwiek twoj rower zdziwil mnie pozytywnie. calkiem niezly rower, tylko ta firma...
Anonymous
16.12.2004, 18:37
UNIBIKE yst spoko! Sam mam "Crosfire"

No coz, osprzet SHIMANO Acera Hamulce V-ki Alu-rama. Jak na swoja cene super bike. Mam go narazie 1 sezon, ale jestem bardzo zadowolony. Kupilem nawet dziewczynie Voyagera na identycznym osprzecie. Pracuja bez zarzutow
Biker Grzes
27.03.2005, 17:07
ja jeżdze na merida'ie kalahari 550 z tym ze z samego nowego roweru to mi tylko rama zostala
Hej ja śmigam na rowerku trekingowym, który ktoś kiedyś nazwał – marzeniem producenta ;P...a to dlatego że jest to rower złożony na ramie Scouta Escape i w sumie już tylko rama została z oryginału

. Osprzęt to – przerzutki, hamulce, manetki i przednia piasta XT, korba, piasta tył LX, obręcze Alexrims, oponki Continental Sport Contact i inne – tak będzie za 3 tygodnie bo koła właśnie są zamówione – reszta już działa
tattooman
28.03.2006, 22:53
Kelly's Lagoon.
Obecnie góral PAMIR. Po pewnych modyfikacjach (wymiana felernego koła tylnego) niezawodny od 3 lat. Zostawiam go w teren ale jeszcze w tym tygodniu kupuję trekkinga Expeditiona. Jest to mój pierwszy rower na kołach 28. mam nadzieję, że wart jest swojej ceny i będę zadowolony.
Ja zapycham na szosowce. Nawet nie wiem jaka to firma

Rower dostałem od trenera. Pisze na nim R&P Pawlak, ale ten cały pawlak chyba sprowadzał ten rower dla PZKol. Nasza grupa dostała pare takich od związku a tearz ja na niej jezdze

Jeszcze niczego nie wygralem (bo jezdze od wrzesnia '05

) ale poczekajmy na następny sezon. Jak porządnie przepracuje zimę to napewno cos uskrobie

.
Arek301
19.05.2006, 10:22
CYTAT (Muskacik @ 11.02.2003, 22:10)
Tak jak w temacie , na czym jezdzicie.
Giant Expedition model 2003 ze zmienioną sztycą na amortyzowaną Suntoura oraz siodełkiem Selle itala maxflite
Ja zamówiłem Meride Whitewater z 2006 r i już zaniedługo będe śmigał
Ten moj RP Pawlak to jednak jest rozpadowa. Nawet kola nie sa kolami. Tylne kolo tak mi skacze ze wysiedzieć nie idze. Centrowanie nic tu nieda bo kolo idzie prosto, po prostu kolo do wymiany. Przednie tez. Piasta zajechana, szprychy pekaja, wgnieciona obrecz. Kupowanie wszystkiego z osobna jest bezsensowne a na
TAKIE COŚ mnie nie stać. Pozostaje tylko liczyc na tenera

Chociaz on nie jest sklonny do rozdawania czegokolwiek. Zostaly nam same karbonowe a szczerze mowiac boje sie na takim sprzecie jeździć. Jeszcze rozwale kolo za 9 baniek i dopiero wtedy bedzie problem.....

Jedyne co mi sie podoba w tym rowerze jest to, że jeśli skrecam w lewo, to rower jedzie w lewo

. Scigac sie nie da na takim sprzecie. Jesli postawi sie dwoch juniorow mlodszych, z takimi samymi silami, tymi samymi umiejetnosciami to wygra ten, ktory ma lepszy rower. Z drugiej jednak strony gdy najpierw bedziesz bil kilometry na takim heblu, bedziesz wjezdzal na rozne gory (Żar, Równica) to gdy przesiadziesz sie na porzadna szosowke to dopiero wtedy zacznie sie wygrywac rozne kryteria, czasowki czy starty wspolne. Mam nadzieje ze kiedys cos wygram

narazie to idzie kiepsko.... powiedzialbym nawet ze bardzo kiepsko
Bianchi
30.03.2007, 20:09
Ja jezdze Bianchi ,rower gorski ale zrobilem z niego rower turystyczny ,to znaczy uzywam na teraz opony 1.25 .
Kocham ten rower ma powietrzny amortyzator, w ramie i teleskopy ,hamulce hydruliczne.
Ciagne przyczepke (BOB) gdyz trzeba specjalne zamowienie na bagaznik w Stanach ze wzgledu na niezalezne zawieszenie.
Zainstalowalem blotniki kombinowane.
Moim skromnym zdaniem rowery zrobione w Italli sa robione jak zegarki szwajcarskie.
Dolaczam tutaj link do mojej strony gdzie jest zdjecie tego roweru i wycieczka w Ontario
http://seroka3.tripod.com/cyclingontario/
ja pomykam na cacuszku, ktore zwie sie Giant X-Sport 2.0
To jest "lo-fi" (bez grafiki) wersja naszego forum. Aby przejść do pełnej wersji
kliknij tutaj.