Miałem slicki Schwalbe Scpecial, teraz jeżdzę na zupełnych łysych Maxxisa i już bym innych opon nie założył na dalsze trasy, nawet i w terenie. Opory toczenia - jak poprzednicy już zauważyli - są naprawdę niewielkie, ale potwierdzam również, że trzeba bardzo uważać w zakrętach, gdy jest piasek, żwir czy błotko. Wówczas łatwo się wyłożyć.
Jest jeszcze sprawa użytej gumy.
Są slicki z gumy twardej, na których jedzie się jeszcze lżej ale na zakrętach jest niebezpiecznie o ile nie mamy czystego asfaltu. Zużywają się o wiele mniej. Takie były slicki Schwalbe. Mam teraz Maxxisy o gumie miękkiiej, na których na przykład bieszczadzkie serpentyny można ciąć bez hamowania niemal ale strsznie są dziurawione przez drobne kamyczki, no i łatwiej je zetrzeć.
Według mnie optymalny rozmiar na koło 26 cali to 1,5. Są na tyle wąskie aby jechało się lekko i na tyle szerokie by wjechać w teren.
Doskonale jeździ się w terenie suchym i twardym. W błotku nieunikniemy poślizgów, ale obciążony rower trudniej wyłożyć. Za to w piasku można od razu zejść z siodła i prowadzić bicykl bo jazdy nie ma żadnej. Poprostu slicki nie trzymają kierunku jazdy w piasku, i o ile możnaby jakoś napędzać tylne koło to przód myszkuje jak chce.
Na koniec o niesamowitej zalecie slicków do jazdy w ekstremalnym błocie.
Nie wiem czy w innych rejonach kraju jest taka specyficzna gleba jak w okolicach Zamościa, która zwie się fachowo rędziną na wapieniach wytworzoną a miejscowi zwą to "borowiną". Po większych opadach tworzy się z niej klej, który unieruchamia wszystko co ma koła. Konglomerat błota, drobnych kamyczków i słomy oblepia koło i im dalej jedziemy tym warstwa staje się grubsza, aż w końcu blokuje koła i można wówaczas tylko wlec pojazd. O sile tego "kleju" niechaj świadczy fakt, że widziałem unieruchomione samochody osobowe, rasowe terenówki a nawet ciągniki.
Co to ma jednak do slików?
Poprostu ze slika nawet butem w miarę łatwo można tą warstwę co chwilę zdzierać, bo opona nie ma bieżnika. Mam też taki sposób, że usiłuję utrzymać maksymalną prędkość i wówczas błoto, za sprawą siły odśrodkowej poprostu odpada (często kawały plastelinowatej gleby walą w twarz). Opony terenowe nabierają o wiele więcej "borowiny", przez co unieruchamiani jesteśmy błyskawicznie, bez szans na szybkie oczyszczenie.