Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Relacje Z Wycieczek
Forum Turystów Kolarzy > Forum Klubowe > "Na Przełaj" Brzeg
Andrzej
Piątek, 3 października 2008 r.

I brzeska masa krytyczna

Trasa: Rynek, Mleczna, Długa, Staromiejska, Armi Krajowej, rondo x 3, Chocimaska, Poprzeczna, 1 Maja, Jana Pawła II, rondo x 3, Robotnicza, Wolności, Kilińskiego, Park Wolności. 5,5 km

Obecni:
  1. 66 osób na rowerach

Treść... c.d.n. relacje mile widziane

Podpisał

Galerie:
Andrzej
KOD
[b]Sobota Niedziela, 1x września 2008 r. [/b]

[font=Impact][size=7][color=brown]Tytuł....[/size][/color][/font]

[b]Trasa:[/b] ...... [b]xx km[/b]

[b]Obecni:[/b] [list=1]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*]
[*] - udekorowany medalem [COLOR=brown][I]Za 10 wycieczkę[/I][/COLOR]
[*]
[/list]

Treść

[i]Podpisał[/i]

[COLOR=brown][B]Galerie:[/B] [/COLOR]


Instrukcja obsługi:
1. Powyższy fragment kodu skopiować do schowka*
2. Zjechać do ostatniego postu w tym wątku i kliknąć w "Odpowiedz"
3. Wkleić fragment ze schowka (Ctrl+V) lub (Shfit+Insert)
4. Wypełnić treścią.
Listy uczestników nie trzeba numerować, sama się ponumeruje, jeśli nazwisko będzie poprzedzone gwiazdką [*].
Na listę uczestników wpisujemy tylko tych, którzy przejechali w grupie co najmniej 15 km. Jeśli ktoś debiutuje lub jedzie drugi raz - koniecznie to zaznaczamy.
5. Wpisaniem linku do galerii zajmą się autorzy galerii i moderatorzy.
6. Tekst wpisujemy małymi literami (BEZ CAPS LOCKA), używamy jednej i tylko jednej spacji między wyrazami a jeśli występuje znak przestankowy, to spację wstawiamy tylko po tym znaku.
7. Niniejsze sprawozdania są relacjami oficjalnymi, więc mogą się ukazać w druku. smile.gif

*Kopiowanie do schowka to:
- zaznaczenie tekstu
- naciśnięcie klawiszy "Ctrl" oraz "C" ewentualnie "Ctrl" oraz "Insert".
Andrzej
Sobota, 4 października 2008 r.

Wycieczka bez celu

Trasa: Żłobizna, Krzyżowice, Jankowice, Przylesie Dolne, skrótem, Grodków, Orlików, Kopice, Żelazna, Osiek Grodkowski, Przylesie Dolne, Jankowice, Krzyżowice, Laguna, Brzeg. chyba? 60 km

Obecni:
  1. Rysiek Borowski
  2. Gracjan Gryglewski
  3. Franciszek Smoliński
  4. Andrzej Staśkiewicz
  5. Andrzej Tomczak
  6. Basia Tomczak
  7. tomek Wypych

Ponieważ w kalendarzu brakowało planu, więc wyjechaliśmy bez konkretnego celu. najpierw do Krzyżowic, by odwiedzić sympatyczną panią Annę Moszczyńską i zarezerwować salę na zakończenie sezonu rowerowego. Mamy zaklepany obiad 11 listopada. A potem wałęsaliśmy się bez celu, jedząc przydrożne kwaśne jabłka, kukurydzę i dziką różę aż trafiliśmy do Grodkowa na lody. Lodziarnia zamknięta, więc zrobiliśmy kolejkę za niczym.

By zrealizować niezrealizowany cel wycieczki sprzed kilku tygodni, pojechaliśmy jeszcze do Kopic zobaczyć ogrodzenie pałacu. Po drodze wstąpiliśmy bez potrzeby do Orlikowa, by poznać etymologię nazwy, bo z folwarku Urlicha niewiele zostało. A potem bezwładnie wałęsaliśmy się po parku w Kopicach. Gracjan postanowił nie wałęsać się, tylko zaatakować od frontu. My zaatakowaliśmy pałac od tyłu - wszędzie płoty i ochrona. Na szczęście dla nas park jeszcze nie ogrodzony, na nieszczęście dla zabytkowych budowli, które znikają na naszych oczach. Kolumna Zwycięstwa straciła wszystkie kolumienki, stoi teraz jak kikut i grozi zawalaniem.

Po zwiedzeniu Mysiej Wieży i groty smoka, po dwóch ponaglających telefonach Gracjana, (który czekał na asfalcie) postanowiliśmy zakończyć krążenie po parku i w końcu wróciliśmy do Kopic. A potem nic już szczególnego nie zaszło, poza tym, że Gracjan ulotnił się już w Kopicach a Basia z Andrzejem po angielsku nie wiadomo gdzie. Pewnie pojechali w sobie tylko znanym celu, bez potrzeby i za niczym. smile.gif

Jak podsumował Franciszek, była to dość powolna wycieczka, 60 km w siedem godzin. Nikt się nie śpieszył, i nikt nie wyścigował, zupełny luz i rozleniwienie.
Andrzej S.

Galerie:

P.S. W niedzielę brać kiełbasy na ognisko!
Bianka
Niedziela, 5 października 2008r.

Zawadno

Trasa: Prędocin, Kopanie, Zawadno, Kopanie, Zwanowice, Kruszyna, Brzeg -35km

Obecni:
  1. Rysiu Borowski
  2. Gracjan Gryglewski
  3. Monika Kizior-przejechała z klubem 15km
  4. Mietek Leszczyk
  5. Efka Łącka
  6. Tadeusz Łukiewicz
  7. Heniu Małkus
  8. Stanisław Marciniak
  9. Rysiu Małanicz
  10. Kasia Michno
  11. Robert Okoniewski
  12. Beata Pieczonka
  13. Jan Rabenda
  14. Piotr Sobczuk
  15. Andrzej Staśkiewicz
  16. Małgosia Stupińska
  17. Michał Szkudlarek
  18. Franciszek Smoliński
  19. Andrzej Tomczak
  20. Basia Tomczak
  21. Tomek Wypych
  22. Heniu Wójcik- przejechał z nami 15km
  23. Stanisław Zagdański
  24. Krzysiu Pieczonka- zmechanizowany...
Tego słynnego dnia, 5 października, roku pamiętnego, zaopatrzeni w kiełbaski zjawiliśmy się tłumnie pod ratuszem. Wzięliśmy rówież grube opony. wink.gif
Pogoda super. Jesienne słońce uwydatniało przepiękne kolory liści a ciepły wiaterek rozwiewał je. Jeden z nich zaplątał sie we włosy Basi i miała jesienną fryzurę. rolleyes.gif

Trasa bardzo dobrze znana i krótka. A jednak zawsze trzeba liczyć się z nieprzewidywalnymi niespodziankami.
Dobrze, że był z nami starszy sierżant sztabowy! Wybawił nas z opałów. Mogliśmy bez przeszkód przejechać przez ******* a potem do Prędocina wzdłuż kanału Odry.
Zatrzymaliśmy sie na krótko przy pozostałościach budowli hydrotechnicznej. A następnie przez śluzę w Zwanowicach, koło ruin wiatraka pomiędzy Zwanowicami a Kopaniem, oczywiście polnymi drogami, dojechaliśmy do krzyża pokutnego.
Tam czekał na nas w swoim aucie wink.gif Krzyś. Był słabo widoczny bo włożył maskujące ubranie.

Stąd już blisko do Zawadna. To dawny folwark, należący kiedyś do joanitów z Łosiowa. Naszym celem jednak było stare grodzisko o tej nazwie, które znajduje się przy ujściu Nysy Kłodzkiej do Odry. Tam czekała na nas Monika.
Robert z kolegami zajął się rozpalaniem ogniska a Ja wręczyłam Kasi nagrodę za udział w konkursie. Nagrody są cenne, zachęcam do brania w nich udziału.

Po przygotowaniu patyków piekliśmy w ognisku nasze kiełbaski, choć niektórym bardziej smakują te prosto z ogniska. blink.gif
Andrzej przeprowadził akcję " naklejki", rozmawialiśmy o brzeskiej masie i ewentualnym jej powtórzeniu itd. itp. Było dużo śmiechu i dobrej zabawy. wink.gif
W miłym towarzystwie szybko mija czas. Po ugaszeniu ogniska pojechaliśmy do domu.

Do Kopania jechaliśmy przez pola, a potem już tylko asfalt. W drodze powrotnej spotkaliśmy Henia Wójcika, znów przejechał z nami tylko 15km. Nie lubi nas czy co??? huh.gif
Tuż przed Brzegiem okazało sie, że Monika zgubiła licznik. I choć wydawało się niemożliwością odnalezienie go wśród polnych dróg, Jej się udało!!!



Beata

Galerie:
Andrzej BT
Sobota , 11 październik 2008 r.

W odwiedziny do Teresy i na grzyby do Borucic


w odwiedziny ...
Trasa: Brzeg , Lubsza, Dobrzyń, Wójcice, Biskupice Oł, Mikowice, Biskupice Oł, Borucice, lasem do Lubszy, Brzeg, 53 km

Obecni:
1.Gracjan Gryglewski/ przejechał 15 km/
2.Mieczysław Leszczyk
3.Janek Rabenda
4.Piotr Sobczuk
5.Andrzej Tomczak
6.Barbara Tomczak

na grzyby...
Trasa: Brzeg ,Lubsza, Borucice, Brzeg, 39 km


7.Andrzej Bednarz
8.Ryszard Borowski
9.Zbigniew Michurski
10.Sebastian Wiszniowski
11.Tomasz Wypych


Dzisiaj pod Ratuszem spotkała nas miła niespodzianka w osobie Gosi Purpury. Były radosne pwitania , biggrin.gif wspominki i wspólne zdjęcie.
Gosia niestety nie mogła z nami jechać na wycieczkę ale za to , na pocieszenie dostała od Rysia miniaturkę rowerka.

Po tym miłym akcencie całą grupą ruszyliśmy w stronę Lubszy. Przy basenie podzieliliśmy się na dwie grupy.
Rysiek , Zbyszek, Sebastian , Andrzej B i Tomek pojechali w stronę Borucic na wielkie grzybobranie. smile.gif Zbyszek nawet zabrał ze soba duży wiklinowy koszyk.
Ja , Andrzej i Piotr dołączyliśmy do Mietka i Janka na planowany przez nich już od tygodnia wyjazd w odwiedziny do Teresy do Mikowic.
Gracjan potowarzyszył nam do Dobrzynia po czym wrócił do Brzegu. Czekała go ważna uroczystość - inauguracja Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

W Mikowicach zastaliśmy naszą Terenię za sklepową ladą. Pomaga ona tymczasowo w prowadzeniu rodzinnego interesu , przez co ostatnio nie mogła uczestniczyć w naszych wycieczkach.
A sama Terenia - nadal pełna wigoru , temperamentu i poczucia humoru. biggrin.gif
Oczywiście bardzo ucieszyła się z naszych odwiedzin .Przyjemnie spędziliśmy u niej czas. Nie dość , że zafundowała nam po oranżadzie to jeszcze na drogę obdarowała nas swieżutkim pieczywem. tongue.gif Obiecała , że postara się być na zakończeniu sezonu w Krzyżowicach . Trzymamy za słowo.

Do Brzegu wracaliśmy przez Borucice a nastepnie lasem do Lubszy. Myśleliśmy , że spotkamy naszych grzybiarzy. Niestety , musieli pewnie w poszukiwaniu grzybów zapuścić się głębiej w las.
My nie musieliśmy. Na nas czekały pełne kosze grzybów na leśnej dróżce. cool.gif

Basia

Galerie: Andrzeja i Basi
rybor
sekcja grzybowa 39 km. + dwa kosze podgrzybków.
micomission
Niedziela, 12 października 2008 r.

Kryształowa Góra

Trasa: Brzeg, Gnojna, Wierzbnik, Kryształowa Góra, Przeworno, Gnojna, Brzeg 89 km

Spod ratusza ruszyliśmy dużą grupą w kierunku Parku Wolności. Na rozdrożu Grodków-Gnojna-Wiązów doszło do podziału grupy:

Obecni:
  1. Basia Tomczak
  2. Andrzej Tomczak
  3. Robert Okoniewski
  4. Zbyszek Młodziński
  5. Mietek Leszczyk
  6. Ewa Łącka
  7. Marcin Kossowski
  8. Monika Zborowska
  9. Gracjan Gryglewski
    pojechali w stronę Jutrzyny i powrót do Brzegu (52 km), a:
  10. Monika Kizior
  11. Mariusz Oleszak
  12. Piotr Sobczuk
  13. Władek Wysocki
  14. Tadek Łukiewicz
  15. Henio Wójcik
  16. Franek Smoliński
  17. Rysio Borowski
  18. Tomek Wypych
    dalej w stronę Kryształowej Góry.
Słońce, kolory wszystko przepięknie się ułożyło w tę niedzielę, tylko rower, jazda i
aktywny wypoczynek. Po chwili wspólnej jazdy Henio, Rysio i Tomek zdecydowali, że jadą na Gromnik i pojechali (ok. 96 km).
My dojechaliśmy do celu, było szukanie i zbieranie kryształów, potem kanapki i napoje, a na pustym polu sprzed miesiąca wyrósł już spory, zielony rzepak. A Piotrek, jak Piotrek, znowu nazbierał pełne sakwy kryształów.
Powrót był tylko nieco inny, aniżeli w planach, gdyż przez Przeworno, Gnojną i
do Brzegu (ok.89 km).

Miccomision

Galerie: Moniki
Andrzej BT
Sobota, 18 października 2008 r.

Las Lubszański

Trasa: Brzeg, Lubsza, lasami , Lubsza, Brzeg. 36 km

Obecni:
  1. Ryszard Borowski
  2. Gracjan Gryglewski
  3. Stanisław Marciniak
  4. Janek Rabenda
  5. Andrzej Tomczak
  6. Tomasz Wypych
Andrzej

Sobotni wyjazd był typowo rekracyjny; słońce, las i natura wokół nas, a kto chciał mógł nazbierać mnóstwo grzybów na smaczny sos.
Rysiek
rybor
Niedziela, 19 października 2008 r.

Na Górkę Miłości

Trasa: Kruszyna, Zwanowice (niektórzy Kopanie), Łosiów, Janów, Pogorzela (niektóry Gierszowice), Olaszanka, Brzeg. 28 km

Obecni:
  1. Rysiek Borowski
  2. Heniek Dobrowski
  3. Gracjan Gryglewski
  4. Mietek Leszczyk
  5. pan Łukiewicz
  6. Heniek Małkus
  7. Rysiek Małanicz
  8. pan Marciniak
  9. Mariusz Oleszak
  10. Ewa Orłowska
  11. Janek Rabenda
  12. Jerzy Stadnik
  13. Andrzej Staśkiewicz
Oj było zimno. Szaliki i rękawiczki były w użyciu. Przed Zwanowicami grupa się pogubiła. Jedni zostali z tyłu, by pojechać na Łosiów przez najwyższą górkę Ziemi Brzeskiej 181 m n.p.m., inni pojechali do przodu by okrążyć tę górkę, a najgorzej to wyszli Ci, którzy pozostali na środku w Zwanowicach.

Postój zrobiliśmy sobie na kopcu w Łosiowie, zwanym Górką Miłości. Dalej był w planie Lewin, ale jakoś nikomu się nie chciało jechać i wszyscy wrócili do Janowa. W Pogorzeli znowu się pogubiliśmy - jest tyle ulic, że łatwo się zgubić. No i to by było na tyle.

Andrzej

W galerii: nowoczesna wielofunkcyjna nóżka rowerowa.


P.S. Trochę się Ryśkowi wciąłem w post, ale za to będzie chronologicznie :-)
Andrzej BT
Niedziela, 19 października 2008 r.

IV Rowerowa Pielgrzymka Do Trzebnicy

Trasa: Brzeg, Bystrzyca, Jelcz, Łęg, Czernica, Kamieniec Wrocławski, Psie Pole, Łozina, Skarszyn, Trzebnica, Skarszyn, Szczodre, Długołęka, Brzezia Łąka , Nadolice, Miłoszyce, Jelcz, Bystrzyca, Brzeg, 158 km

Obecni:
  1. Kazimierz Piksa
  2. Piotr Sobczuk
  3. Andrzej Tomczak
Punkt 6:30 wyruszyliśmy w trójkę na pielgrzymkę do Trzebnicy. Kaziu P. główny pomysłodawca i inicjator pielgrzymki starannie przygotował i opracował całą trasę przejazdu.
Na tą okolicznośc mieliśmy nawet zrobione przez niego zawieszki na rower.
Szkoda tylko , że tak niska była frekwencja.
Na miejscu wzięliśmy udział w uroczystej mszy polowej.

Do Trzebnicy jechaliśmy trochę inną drogą niż dotychczas ale wracaliśmy już znajomym nam szlakiem przez Długołękę.
W Brzegu byliśmy o god. 17.

Andrzej

Galerie: Andrzeja i Basi
Michał Sz.
Niedziela, 26 października 2008 roku

Zakończenie sezonu PTTK - Zawadno

Trasa: Brzeg - Zwanowice - Kruszyna - Zawadno - Brzeg
Dystans: 32 km
Uczestnicy:
1. Szymon Adamowicz
2. Maciej Baranowski
3. Ryszard Borowski
4. Wiesław Chmielewski
5. Henryk Dobrowski (wcześniejszy powrót do domu)
6. Ewelina Funkiendorf
7. Sebastian Gołębiewski
8. Gracjan Gryglewski
9. Jan Janota
10. Jan Jantosz
11. Magdalena Jantosz
12. Mirosław Jurkowski
13. Paweł Kulczycki
14. Elżbieta Kużdżał
15. Zbigniew Młodziński
16. Bartosz Naumowicz (zaliczył tylko początek trasy)
17. Hubert Naumowicz (zaliczył tylko początek trasy)
18. Małgorzata Naumowicz
19. Robert Okoniewski
20. Mariusz Oleszak
21. Beata Pieczonka
22. Bartosz Pustelnik
23. Franciszek Smoliński
24. Ryszard Sobolewski
25. Andrzej Staśkiewicz (odłączył się na rogatkach miasta)
26. Michał Szkudlarek
27. Andrzej Tomczak
28. Sebastian Wiszniowski
29. Patrycja Wosińska

Wyruszyliśmy trochę później niż zwykle. Wytłumaczeniem na to jest fakt, iż był to wyjazd połączony z zakończeniem sezonu turystycznego PTTK i do końca czekaliśmy na uczestników. Na starcie stawiła się spora grupa rowerzystów, wśród których zauważyć można było kilka nowych twarzy.
Początek był dosyć niemrawy - grupa leniwie zbierała się spod parkingu. Pewnie za sprawą pięknie świecącego słońca.
Już w samym centrum jechaliśmy rozciągnięci. Z biegiem kilometrów różnice jeszcze się powiększały. Pierwszy przystanek miał miejsce w Zwanowicach przy skrzyżowaniu na śluzę. Tutaj też dowiedzieliśmy się, że część osób (w sumie trzy) odłączyły się od grupy. Trochę nas zmalało, ale nadal tworzyliśmy duży peleton. Do Zawadna dojechaliśmy na raty. Na miejscu czekała na nas niespodzianka w postaci zaoranej drogi. Z trudem przedzieraliśmy się przez świeżo zaorane pole, a koła roweru szybko zalepiały się błotem. Oj z trudem pchało się do przodu.
Na miejscu płonęło już ognisko przygotowane przez Bartka. Od razu zaczęło się pieczenie kiełbasek. Po chwili dojeżdżali kolejni - informując nas o nowych drogach, jakie przetarli szukając w miarę dobrej trasy, nie przez pola. Po posiłku przyszedł czas na konkurs. Cieszył się on dużym zainteresowaniem uczestników - każdy chciał trafić do celu profesjonalnymi rzutkami. Trzeba przy tym przypomnieć, że za cel służyły pnie drzew.
Powrót przebiegał bez zakłóceń. Trudno jednak było ponownie przedzierać się przez błoto, które łapało liście a cała maź blokowała koła. Ale nikt się nie poddał. W czasie postojów czyściło się rowery. I tak dojechaliśmy do Brzegu. Tu Robert złapał gumę, ale obyło sie bez zmiany dętki. Dojechał po tym jak trochę koło podpompował.
Andrzej
CYTAT (Michał Sz. @ 26.10.2008, 17:40)
Tutaj też dowiedzieliśmy się, że część osób (w sumie trzy) odłączyły się od grupy.

Chciałem nieśmiało zauważyć, że to nie ja się odłączyłem od grupy, tylko grupa mnie pozostawiła na pastwę losu, nie tylko mnie, ale i nieletnią młodzież... sad.gif No ale punkt widzenia należy od punktu prowadzenia. tongue.gif
elzbieta
super ja w niedziele pod kosciolem dowiedzialam sie przypadkiem o waszym klubie bardzo sie ciesze ze cos takiego jest tegi wlasnie szukalam jezdzimy sami z mezem ale niestety to nie to jak razem jestesmy z olawy 11 listopada przyjedziemy na zakonczenie sezonu szkoda ze tak pozno sie dowiedzialam pozdrawiam elzbieta

Michał Sz.
Co złego to nie ja. - taki sobie off-topic
Bianka
Sobota 25.10.2008r.

Ach, co to był za ślub!!!

Trasa: Bystrzyca Oławska,Janików,Oława,Ścinawa,Lipki,Brzezina- 45km

Obecni:
  1. Rysiu Borowski
  2. Heniu Dobrowski
  3. Gracjan Gryglewski
  4. Monika Kizior
  5. Mietek Leszczyk
  6. Kasia Michno
  7. Heniu Małkus
  8. Zbigniew Młodziński
  9. Ewa Orłowska
  10. Beata Pieczonka
  11. Jurek Stadnik
  12. Franciszek Smoliński
  13. Andrzej Staśkiewicz
  14. Basia Tomczak
  15. Andrzej Tomczak
    oraz " per pedes" -Tereska Burzawa
    bez rowerku, na skuterku wink.gif -Robert Okoniewski
    maluchem-Krzyś Pieczonka, dostawca balonów i prezentu

    "Kocham Cię w słońcu,
    i przy blasku świec.
    W wielkim wietrze na szosie
    i na koncercie.
    W bzach i w brzozach
    i w malinach i w klonach.
    I gdy śpisz.
    I gdy pracujesz skupiona.
    W taksówce i w samochodzie, i na rowerze też! wink.gif

    I na początku.
    W niebezpieczeństwie.
    I na karuzeli.
    W morzu. W górach.
    W kaloszach.I boso.
    Dzisiaj, Wczoraj.
    I jutro.

    Dniem i nocą."
    K. I Gałczyński
To już czwarty związek małżeński zawarty w naszym klubie.*
W czasie wycieczek rowerowych widać było, że Monika i Marcin mają się ku sobie, a w ich sercach i rowerach coś zaiskrzyło.

Na dzień 25 października 2008r. przygotowaliśmy swoje rowery. Wyczyszczone, naoliwione łańcuchy, błyszczace rafki i szprychy lśniły w słońcu. My też ubraliśmy się odświętnie, w końcu jechaliśmy na ślub. biggrin.gif

Nasze spotkanie pod ratuszem nastąpiło o 12-tej, do Oławy musieliśmy zdążyć na 14-tą. Pędziliśmy, bo narzuciłem ostre tempo na swoim francuskim rowerze "Moto Becane". Do Oławy dojechaliśmy przez Leśną Wodę i Janików, po uszkodzonym moście na Odrze.

Pogoda nam sprzyjała, było dość ciepło i świeciło słońce. Pod kościołem Piotra i Pawła byliśmy na czas. Henryk M. chciał " zajechać" z fasonem. Zbyt mocno nacisnął na hamulce i...na szczęście nic złego się nie stało ale miał mocne wejście. ohmy.gif Tylu fotografów a nikt nie zdążył zrobić zdjęcia!

Po krótkim przywitaniu z Parą Młodych poszliśmy wraz z resztą gości weselnych do kościoła. Byliśmy świadkami zawarcia związku małżeńskiego . Słyszeliśmy słowa przysięgi składane przez Pana Młodego i drżący ze wzruszenia głos Pani Młodej.

Po wyjściu z kościoła mogliśmy ich podziwiać w pełnej krasie. Ona w pięknej, długiej sukni ślubnej z welonem na głowie. On przystojny, wysoki w czarnym garniturze w otoczeniu szanownej rodziny i przyjaciół. Stanęliśmy w kolejce aby złożyć życzenia nowożeńcom. Wszystkiego najlepszego i żeby bociany przelatująć nad kominem Waszego domostwa nie zapomniały o Was. laugh.gif

Chciałem dodać , że w naszym klubie są bardzo sympatyczne, wykształcone, zgrabne, inteligentne niewiasty stanu wolnego, jak również przystojni i wysportowani kawalerowie. wink.gif Kto następny?
Co widział i słyszał spisał Gracjanus. Bianka umieściła w internecie ku pamięci.
Gracjan
* Czwarty wg matematycznych wyliczeń Gracjana. Ja twierdzę,że dopiero trzeci. Ale czy to ważne?
Galerie:
Pilot
Wreszcie wylądowałem i jestem na ziemi.
Jako teść i ojciec dziękuję Wszystkim Uczestnikom za przybycie na Ślub Moniki i Marcina. Było sympatycznie i pomarańczowo.

Do zobaczenia na trasach rowerowych..............o-\o.........
niutek197
Niedziela, 2 listopada 2008 r.

Głaz lotników

Trasa: Brzeg, Brzezina, Lipki, Gać 21 km

Obecni:
  1. Henryk Dobrowski
  2. Ryszard Borowski
  3. Andrzej Tomczak

Na dzisiejszą wycieczkę przyszło nas tylko kilku. Zdecydowaliśmy się odwiedzić grób niemieckich lotników, który znajduje się niedaleko wysypiska śmieci w miejscowości Gać. Pogoda była niezła jak na tą porę roku.
Wyruszyliśmy kilka minut po 10.00. Zaraz za Brzegiem opuścił nas Rysiu Małanicz i do celu dotarliśmy we trzech. sad.gif smile.gif

Heniek

Galerie:
Andrzej
Jeśli będą jeszcze jakieś wycieczki, bardzo proszę relację pisać natychmiast po powrocie!

P.S. W naszym forum jest taki dział: Kosz. Ten dział może służyć do testowania swoich umiejętności. Zachęcam do próbowania, i testowania. Warto poćwiczyć formatowanie, korzystanie np. z wzoru, itp. a będę miał mniej pracy przy moderowaniu. Warto też wyliczać uczestników [B] alfabetycznie!
aisak74
CYTAT (Bianka @ 27.10.2008, 15:17)
Sobota 25.10.2008r.
To już czwarty związek małżeński zawarty w naszym klubie.*
* Czwarty wg matematycznych wyliczeń Gracjana. Ja twierdzę,że dopiero trzeci. Ale czy to ważne?


Trzeci i pół wg. moich wyliczeń. biggrin.gif
Michał Sz.
Jako główna księgowa klubu Aisak ma z pewnością rację. Dobrze to wyliczyła. Czyżby ta połowa to właśnie ona?
janek83423
Z pewnościa!Kasiu gratuluję!
Bianka
CYTAT (aisak74 @ 4.11.2008, 22:10)
Trzeci i pół wg. moich wyliczeń. biggrin.gif
*


Kasia wg mojej teorii jesteś pierwsza w innej kategorii!!!Może być, że połówek?! blink.gif
Andrzej BT
Sobota , 08 listopada 2008 r.

Do Obórek po miód

Trasa: Brzeg, Pępice, Przylesie, Obórki, Jankowice, Pogorzela, Krzyżowice, Brzeg, 30 km

Obecni:
  1. Borowski Ryszard
  2. Gracjan Gryglewski
  3. Franciszek Smoliński
  4. Janek Rabenda
  5. Andrzej Tomczak

Andrzej
To jest "lo-fi" (bez grafiki) wersja naszego forum. Aby przejść do pełnej wersji kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.
baldachogrono.wroclaw.pl stomatolog Darmowe licea w Gdańsku IP Changer Download komponenty do produkcji lamp