socrates
10.01.2004, 09:16
cos pustawo na forum, czyzby wszyscy zapadli w zimowy sen
Anonymous
10.01.2004, 17:23
:sleeping: A widziałeś tu więcej, niż 6 osób ?
Reszta to "publika"
Większy ruch jest na "Bike Forum" i innych jemu podobnych.
Dowiesz się tam jaki amor lepszy, albo jaka różnica między SLX i STX.
U nas tematy bardzo przyziemne.
Może sam rozwiniesz jakiś temat ?
[b]osobiście z a p r a s z a m
:silly: z pozdrowieniami noworocznymi
To powyżej, to moja wypowiedź.
Tak mało tu ostatnio dyskusji, że nie chce się nawet logować.
Niestety, chyba większość na nartach.
[size=18]Pozdrowienia noworoczne dla wszystkich turystów kolarzy
życzę samych ósemek w tym sezonie
Andrzej
10.01.2004, 21:28
A ciekawe, które z forów rowerowych jest najbardziej popularne?
I czy któreś zbliżyło się do wyników pl.rec.rowery.
Wczoraj naliczyłem tam 46 postów, dzisiaj na razie 47...
socrates
13.01.2004, 12:22
jesli chodzi o forum bikepl to rzeczywiscie ruch tam duzy, tyle tylko ze przewaznie tematy o MTB, a to forum jak nazwa glosi to Forum Turystow Kolarzy, a ja mam dosc czytania o jakis super amorach, i genialnych manetkach.... itd.
Ludzie sezon się zbliża (widać za oknem

) czas na nas rowerzystów, a tu cicho aż piszczy.
Jeżeli to jest FTK to gdzie zaproszenia na jakieś imprezy, organizowanie jakiś wypadów? (poza tym spisem ipmrez)
Trzeba robic jakieś tematy :!: :!: :!: i rozruszać tą maszynę
ps. jakie są adresy to innych for rowerowych :?:
karolu, sezon rozpoczyna sie za jakies 2 tygodnie i na prawde juz lada dzień zaczna napływac konkretnie zaproszenia. a jak na razie to kupa śniegu za oknem ;-) przynajmniej z twojego emblematu powiało wiosną ;-)
No ale tydzień temu w sobotę powiało wiosną. Jeździło się lepiej niż nieraz w maju.
tydzień temu to była sesja i człowiek nawet nie wiedział co jest za oknem.. ;-) z niecierpliwością czekam na przyjście wiosny...
Anonymous
4.03.2004, 16:21
ehh taaaak ja zapadlem w sen zimowy, ciagle bym tylko spal i nic nie robil

...nie znosze zimy :morning:
niech tylko nastanie wiosna a wyciagam rowerek i ruszam sie z tych murow
arghhh to wczesniejsze to moje
Piotr Rościszewski
10.03.2004, 12:53
Wszyscy śpią. Rzeczywiście. Nawet Mirek. Było sobie takie zebranie w Bytomiu, a o nim nawet słowa, że było. Wydaje mi się, że zaczyna uprawiać własną politykę, bo na tym zebraniu dostało mu się, że niektóre informacje bierze z sufitu, co zresztą dyskutant uzasadnił. Zamiast się poprawić, to zrobił krok do tyłu. Co to ma wspólnego z rzetelną informacją?
Andrzej
10.03.2004, 19:40
Ty również byłeś na zebraniu w Bytomiu.
Czemu nic nie napisałeś do tej pory?
Piotr Rościszewski
10.03.2004, 22:11
Bo nic nie notowałem. Nie po to tam byłem. Powiedziałem kilka zdań na temat sytuacji szlaków rowerowych. Okazuje się, że na temat szlaków, zwłaszcza międzynarodowych, więcej ma do powiedzenia Polski Klub Ekologiczny, który kilka lat był członkiem EFC, a teraz ponownie przymierza się do przywrócenia członkostwa. A KTKol ZG kręci, mówi się o szlakach EuroVelo, a R-1 Borońskiego jest zupełnie z innej parafii.
Okazuje się, że najbardziej potrzebne są płaskie szlaki w dolinach rzecznych, na których turyści będą w najlepszym przypadku stanowić 10 % użytkowników. Szlaki te powinny mieć tzw. szybką nawierzchnię, pozwalającą utrzymać tempo 30 km/h. Od nich powinny odgałęziać się szlaki rekreacyjno-turystyczne dostępne dla przeciętnych użytkowników, bez wielkich wertepów i udziwnień, z dostępem do ciekawostek terenu. Szlaki, które prowadzą do jakiegoś celu, nie patrząc na nawierzchnię i przsewyższenia, stanowią dopiero trzecią kategorię, do której niestety zaliczza się większość szlaków PTTK-owskich. Szlaki te praktycznie nigdy nie będą marzeniem turystów zagranicznych i krajowych z dużym bagażem. Jeżeli PTTK chce zaistnieć na rynku szlaków rowerowych, to powinno zainteresować się tymi pierwszymi i drugimi.
Piotr
socrates
11.03.2004, 08:19
witam mowa to o szlakach rowerowych

, w moim regionie przetestowalem kilka ciekawych tras , i co najciekawsze w nich to to ze jedzie sie z 20 km tylko po to aby potem trasa sie nagle urwala , to mnie wyleczylo z takich szlakow rowerowych , Dla tych co wytyczaja takie szlaki : PRZEMYSLCIE DOKLADNIE CO ROBICIE- przeciez chodzi chyba o jakosc a nie o ilosc , a moze sie myle
Piotr Rościszewski
11.03.2004, 09:02
Po pierwsze interesuje mnie, gdzie się spotkałeś z takim zjawiskiem. Niestety w polskich warunkach to jest dość częste.
Polska gminami stoi. Szlaki prowadzą zazwyczaj przez co najmniej kilka gmin. I każda musi sama sfinansować swój kawałek. Rzadko się zdarza, że któraś gmina się nie wyłamie i nie zrobi swojej roboty. Przykładami mogę sypać, jak z rękawa.
Np. Szlak Katowice - Tychy - Kobiór - Pszczyna zainicjowała gmina Kobiór, która jako jedyna do dziś nie zrobiła swojego kawałka, a Katowice spartaczyły robotę i nie zamierzają jej poprawić, za to zrobiły w lesie wygodną ścieżkę rowerową.
Piotr
Piotr Rościszewski
11.03.2004, 19:16
Żeby Wam się nie nudziło, obejrzyjcie
http://www.rowery-sudety-pttk.pl/m_rower.htm#Scene_1
Może będzie więcej takich stron?
Andrzej
11.03.2004, 21:50
No tak, gdyby rzeczywistość była tak piękna jak ta strona internetowa... Życie byłoby zbyt piękne :-)
Zacytuje fragment: "Wykonanie niniejszych stron internetowych dofinansowano ze środków Unii Europejskiej z Programu Phare CBC"
Strona jest efekciarska, nie powiem, a mapka chyba jedna z lepszych jakie widziałem w necie, trochę tylko fioletowym flamastrem zamazali drogi i nie wiadomo czy pod spodem jest szosa czy ścieżka.
Niestety, nie wiadomo, czy to projekt, czy szlak sprzed trzech lat, który dawno rozkradli. Nie ma ani jednego zdjęcia ze szlaku, więc nie wiadomo jak jest oznakowana. Regulamin szlaku (buaaahhha) skądś zerżneli. Kiedyś już mnie ubawił do łez, poczytajcie. Jak nadleśniczy chce sobie ustanowić ograniczenie prędkości i zakaz jazdy nocą to sobie musi kupić znaki i postawić przy drodze, a przepisy chyba może sobie ustanawić na podwórku, jak ma prywatne podwórko.
Jednym słowem - strona to śliczna reklama, ale widziałem wiele już koncepcji na papierze.
Może ktoś potwierdzi, że to prawda. Naprawdę bym chciał tam pojechać. :-)
Piotr Rościszewski
12.03.2004, 15:40
Może ta strona Cię trochę uspokoi
http://razmuch.republika.pl/moje_sciezki.html
Ze zdjęć wynika, że niektóre trasy mają spore odcinki wybudowane z bruku lub asfaltu. Inne mają dotychczasowe nawierzchnie gruntowe, ale są stosunkowo płaskie i atrakcyjne krajobrazowo.
Andrzej
13.03.2004, 14:05
Uspokoi? Nie bedę spokojny na wszelkie próby mamienia społeczeństwa szlakami rowerowymi, które nie istnieją.
Kolejny link z przepiękną fotogalerią pana Rażniewskiego, powinien być znany prenumeratorm Ekspedycji, ponieważ kilka zdjęć było publikowanych w wydaniu papierowym dawno temu, w 2000 roku chyba.
Wówczas autor mi napisał, że przy drodze nie ostał się żaden znak. Więc sam szlak był oznakowany (przynajmniej na tej części, która była w fotoreportażu), ale tylko chwilowo. :-) W momencie robienia zdjęć już znaków nie było, dlatego ich nie widać.
Więc okazuje się, że strona w internecie prawdopodobnie propaguje jakąś fikcję, jakieś marzenie urzędników. Takich ślicznych szlaków jak ten na stronie w internecie, to my mamy w okolicach Brzegu 3044 km (słownie trzy tysiące kilometrów). Też nie są oznakowane w terenie. :-))) Proszę dopisz je do swojej bazy. :-)
Piotr Rościszewski
13.03.2004, 16:22
Muszę Cię bardziej zmartwić. Większość szlaków w Polsce ma dokładnie te same problemy, tylko w przypadku szlaków pieszych i górskich urzędników zastępują działacze PTTK. Pieniędzy na szlaki zawsze brakowało i zawsze część szlaków z ewidencji była fikcją. Problem polega na tym, jak to zmienić. Biadolenie nic tu nie pomoże. Zawsze staram się przekonywać, że szlaki są dla turystów, a nie dla działaczy lub urzędników. I liczę, że kropla drąży skałę. Było by mi miło, gdyby tych kropel było więcej.
A oprócz znikających znaków mamy coraz więcej dobrych map, gdzie szlaki są coraz dokładniej zaznaczane. Może to wszystko razem da jakieś lepsze efekty.
Na zlocie przodownickim skontrolowaliśmy w kilka osób kilka szlaków w Dolinie Małej Panwi. Większość znaków stała nadal po upływie roku. Ostatnio słyszałem, że jakiś dziwnie oznakowany szlak rowerowy zrobiły Lasy Państwowe na wyspie Wolin, ale po roku żaden znak nie zniknął!
Znikanie znaków nie musi być regułą.
O dzięki Wam. Wkońcu jakieś fajne propozycje na rozpoczęcie sezonu
Na tą "Dolinę Górnika" i "Witaj Wiosnę z Hugo na rowerze" chyba się skuszę, tylko czy na to ludzie przychodzą, albo będzie 5 osób i koniec?
z mojego doświadczenia wynika, że nawet przy najgorszej pogodzie jest przynajmniej 20-30 osób.
To jest "lo-fi" (bez grafiki) wersja naszego forum. Aby przejść do pełnej wersji
kliknij tutaj.