Cross 26 Czy 28 Cali
Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
![]() ![]() ![]() |
Cross 26 Czy 28 Cali
| Marcin |
16.04.2005, 17:54
Post
#1
|
|
Unregistered |
Witam zastanawiam się nad kupnem bądź złożeniem roweru do jazdy po lesie mieście i w dalsze wyprawy ok 1500km (zaznaczam że nie chcę skakać ani nic podobnego) więc proszę o rade czy lepiej kupić rower na 26 czy 28 calowych kołach i czy jest to duża różnica podczas jazdy. Moim typem jest Author airline
http://www.author.pl/www_rowery2005/www_cr.../www_cross2.htm ewentualnie Author Stratos http://www.author.pl/www_rowery2005/www_cr.../www_cross6.htm Praszę o rade lub może cośsamemu zbudować na ramie air line http://www.velo.com.pl/author/authoramy_11.htm Za każdą odpowiedź i poradę będę bardzo wdzięczny. Jeszcze proszę o rade jak samemu budować to na SRAM czy SCHIMANO |
| enek |
17.04.2005, 17:29
Post
#2
|
|
Unregistered |
zdecydowanie polecam 28"... skoro chodzi o dlugie trasy. ten airline jest calkiem , calkiem. jesli chodzi o podzespoly to jes tyle opini ile ludzi ;P jedni lubia srama inni shimano. chyba obie te firmy robia dobry sprzet , wiec tylko wlasiwie dobrac konfiguracje i bedzie ok. radze z doswiadczenia zeby nie mieszac systemow bo pozniej roznie to dziala. a jesli chodzi o skladanie samemu to czy ja wiem...podobno obecnie oplaca sie robic skladaka dopiero powyzej 5000zl bo inaczej taniej wychodza zestawy - chyba ze koniecznie chcesz miec "cos" innego
|
| Michał |
19.04.2005, 09:54
Post
#3
|
|
Dyskutant ![]() ![]() Postów: 47 Skąd: ze wschodu Ostrzeżenie: (0%)
|
Ja zaś jeżdzę na 26tkach.
Miasto: I jak na moje miasto (Lublin), o znikomej ilości ścieżek rowerowych, konieczności wjeżdzania i zjezdzania z krawęzników, dziurawych asfaltów, powykrzywianych płytek chodnikowych, wystających studzienek tylko "góral". Delikatmniejszy rower sie nie sprawdzi. Też nie jestem ekstremistą, jezdze spokojnie ale gdyby mi przyszło jezdzić bez przeskakiwania z jezdni na chodnik i odwrotnie to dotarcie do celu zajeło by mi dwukrotnie wiecej czasu Wyprawy: uturystyczniony "goral" rzeczywiście gorzej sie toczy po asfalcie. Ale od czego są semi-slicki? Pomimo że na wyprawach z sakwami głownie jeżdzę po asfalcie to komfortowo sie czuję wiedząc że zawsze moge zjechać na polną czy leśna drogę i nie ma dla mnie nieprzejezdnej trasy (no prawie ;-) A najciekawsze rzeczy spotyka sie poza bitymi traktami :-) Tyle ode mnie zwolennika "małych kółek" |
| Duszak47 |
22.04.2005, 16:35
Post
#4
|
|
Unregistered |
Witam
Ostatnio też kupy wałem rower - jednak nie miałem zbyt dużego dylematu - 26 czy 28. Wybrałem rower crossowy firmy Kelly's na 28 calowych kołach. Rower będzie mi służył podczas tegorocznej wyprawy rowerowej: "Alpejski Guines 2005" - Rowerem na Mont Blanc i nie tylko" (5500 km) http://www.duszak47.thc.net.pl/plany/plany.htm Poniżej podam Ci linka do pewnej strony, która na 100% pomoże Ci w decyzji: http://www.expeditions.prv.pl/ (wjedź na poradnik, a następnie - wybór roweru) |
| teich |
5.05.2005, 14:40
Post
#5
|
|
Stały bywalec ![]() ![]() ![]() Postów: 117 Skąd: Łoś k. Piaseczna Ostrzeżenie: (0%)
|
Podejrzałem sugerowane rowery i w przeciwieństwie do kilku rozmiarów ram nie widzę mozliwości wyboru rozmiaru opony, więc chyba nie ma problemu - koło 26"
|
| mike |
6.06.2005, 17:31
Post
#6
|
|
Nowy ![]() Postów: 3 Ostrzeżenie: (0%)
|
Ja mam rower trekingowy na kołach 28', ostatnio wstawiłem amortyzowany widelec i teraz nie narzekam na żadnej drodze. Rower doskonale nadaje się do jazdy po lesie, a na asflacie jest szybki i cichy
PS A jeśli chodzi o Lublin - aż tak dziurawych ulic, to chyba nigdzie nie widziałem. Ale miasto jest sympatyczne... |
| teich |
20.06.2005, 11:47
Post
#7
|
|
Stały bywalec ![]() ![]() ![]() Postów: 117 Skąd: Łoś k. Piaseczna Ostrzeżenie: (0%)
|
Wczoraj miałem okazję przejechać sie gościnnie na rowerze z kołami 28 cali. Faktycznie komfort jazdy długodystansowej jest lepszy, choć myślę, ze porównanie bezpośrednie jest bezzasadne. Wszak przesiadłem się z mojego 7 letniego "26 calowego" Krossa na pachnący jeszcze sklepem Kellys czy jakoś tak, który dodatkowo miał amortyzowany widelec przedni i sztyce podsiodłową. Dwa różne światy, choć sprzedawanie takiego roweru z superagresywnym bieżnikiem i szerszą niż 2 cale oponą jest według mnie przesadne.
Oprócz tego nie podobało mi się siodełko - po dwóch godzinach moja zahartowana pupa dawała jednak znać o sobie. W moim nie zdarza sie to wcześniej niż w czwartej godzinie jazdy. |
| Piotr Rościszewski |
20.06.2005, 13:00
Post
#8
|
|
Stały bywalec ![]() ![]() ![]() Postów: 237 Skąd: Gliwice Ostrzeżenie: (0%)
|
Przy zakupie roweru zawsze sugerowałem się jego wagą, bo na dłuższy dystans to trzeba to wszystko przemieszczać ze sobą.
Na ogół im droższy rower, tym lżejsza rama. Koła 26'' na ogół mają szerokie i ciężkie opony, z dużym oporem jazdy. Jak się nie planuje regularnej jazdy po piachu i po błocie, to lepiej kupić rower z cieńszymi oponami 27'' lub 28''. Co do składania, to najlepiej kupić coś, co w przybliżeniu spełnia o czekiwania i przy okazji wymienić te części, które ich nie spełniają. |
| teich |
21.06.2005, 07:52
Post
#9
|
|
Stały bywalec ![]() ![]() ![]() Postów: 117 Skąd: Łoś k. Piaseczna Ostrzeżenie: (0%)
|
CYTAT (Piotr Rościszewski @ 20.06.2005, 12:00) Przy zakupie roweru zawsze sugerowałem się jego wagą, bo na dłuższy dystans to trzeba to wszystko przemieszczać ze sobą. Prawda, tylko, że przy moich blisko 10 kg nadwagi, niewielki zysk na zmniejszeniu wagi roweru pozostanie pomijalnie istotny. Generalnie redukować wagę -tak , tylko obiektywnie ocenić, gdzie najwięcej można ująć. Zrzucanie własnych kilogramów bedzie tańsze od odchudzania roweru (oczywiście o ile nie stosujemy jakiejś tam diety Camberdige) CYTAT (Piotr Rościszewski @ 20.06.2005, 12:00) Koła 26'' na ogół mają szerokie i ciężkie opony, z dużym oporem jazdy. Jak się nie planuje regularnej jazdy po piachu i po błocie, to lepiej kupić rower z cieńszymi oponami 27'' lub 28''. Święte słowa, o ile mnie pamięć nie myli to w ukrainkach były koła 28"/1 i 3/8" w moim przekonaniu jest to najlepszy kompromis pomiędzy oponą szosową i oponą do jazdy drogami polnymi i leśnymi. CIepło wspominam jazdę na ukrainie, w większości dojeżdzałem po ok 8 km w jedna stronę na zbiór truskawek. Ten rower jak się już go rozpędziło to sam jechał -istny krążownik |
| Piotr Rościszewski |
21.06.2005, 16:41
Post
#10
|
|
Stały bywalec ![]() ![]() ![]() Postów: 237 Skąd: Gliwice Ostrzeżenie: (0%)
|
Tylko, że ukraina miała jedną wadę. Była potwornie ciężka i przez to niezniszczalna. Do dziś funkcjonuje zwrot z rosyjskiego "gniotsa nie łamiotsa". Faktycznie, jak się rozpędziła, to sama jechała. Taki rowerowy ruski czołg.
A co do wagi, to moja waga jest rzeczą obiektywną. Odchudzanie nie zawsze jest realne. Za to odchudzenie roweru jest możliwe. Zamieniając pedały żelazne na aluminiowe zaoszczędziłem 25 dkg itd. Nawet przerzutki mają różną wagę. |
| vex |
23.07.2005, 11:48
Post
#11
|
|
Unregistered |
ja takze zmienilem swojego 7 latka z 26'' kolami na crosa kellysa 28'' i chodzi bardzo prawidlowo na asfalcie bardzo dobrze a i w trudniejszy teren mozna wjechac oczywiscie bez przesady
|
| Romek5757 |
26.11.2005, 22:09
Post
#12
|
|
Nowy ![]() Postów: 7 Ostrzeżenie: (0%)
|
Zawsze jeździłem na kołach 28". Ostatnio zrobiłem kombinację, z przodu cieniutkie opony dla zmniejszenia bezwładności koła, z tyłu najszersza opona jaką udało mi się zdobyć z ciśnieniem ok. 8 atm. Rezultat - łatwe prowadzenie, tylko głęboki piach jest mi straszny, no i przejechanie dziennie 60 - 80 km dystansu nie sprawia kłopotu. Na wycieczki asfaltowe stanowczo niski bierznik.
Pozdrawiam |
![]() ![]() ![]() |
| Mapa tematów forum | Wersja Lo-Fi | Obecna data i czas: 8.02.12 - 03:51 |